UDOSTĘPNIJ

Dość dawno się tutaj, tzn. na tym portalu nie byłem aktywny. Ostatnio, w swoim tekście zachęcałem do pójścia na wybory samorządowe oraz świadomego (!) oddania głosu poprzez wcześniejsze sprawdzenie faworyzowanych kandydatur. Pisząc to, nie spodziewałem się, że będziemy mieli do czynienia z tak poważnym bałaganem zaserwowanym nam głównie przez PKW, jako instytucję odpowiedzialną za ustalanie wyników wyborów. Co do tego, że państwo nie zdało egzaminu nie mamy chyba najmniejszych wątpliwości, zawiodły systemy elektroniczne i prawny, ale też ludzie.
Dzisiaj jednak, zainspirowany tekstem w jednej z gazet, „odskoczę” nieco od tego haniebnego zdarzenia i odniosę się do patriotyzmu jako postawy, która winna być uwzględniana przy okazji wszelkiej działalności publicznej.

Patriotyzm to pojęcie, o którym dziś tak naprawdę nie mamy zielonego pojęcia. Niestety, mimo że wielu nazywa się prawdziwymi patriotami, to jednak nasza ojczyzna jedynie od nielicznych wymaga pełnej gotowości do jej obrony ponoszenia za nią ofiar. A już naprawdę nieliczni przedkładają nad własne, osobiste korzyści cele ważkie dla całego kraju i społeczeństwa.

To dlatego – w znacznej mierze –  tak trudno w Polsce przeprowadzić reformy. Zabranie przywilejów jakiejś grupie traktowane jest jak zamach na ?święte i nienaruszalne? prawa nabyte, a nie zapewnienie równych praw wszystkim. Często według zasady ?moje jest święte? niektóre inwestycje ciągną się latami.

Takim, w znacznej mierze sprzecznym z duchem dobra wspólnego, a co za tym niepatriotycznym postawom winni są nie tylko obywatele. Politycy i urzędnicy często popełniają wiele błędów i nie liczą się z opinią społeczną, a to przecież oni jako pierwsi powinni dawać przykład obywatelskiej postawy i wyraz oddania postawom patriotycznym. Jak wiemy doskonale, w ostatnim 25-leciu, skądinąd wychwalanej pod niebiosa wolności, w gronie tzw. elit politycznych (szerzej elity publicznej) mieliśmy do czynienia z bardzo zawężonym gronem postaci wybitnych.

Czy konsumowanie ośmiorniczek i innych specjałów na koszt podatników może wzmóc patriotyzm? A może naciąganie budżetu na zagraniczne wyjazdy służbowe w towarzystwie żon polityków dążących do przejęcia władzy to przykład godny naśladowania?

W końcu, czy pobieranie uposażenia na poziomie 15 –  20 tys. zł miesięcznie z publicznej kasy bez włożenia większego wysiłku w efektywne działanie instytucji państwowej skłania przeciętną Polkę czy Polaka do wykazania się postawą patriotyczną? Oczywiście, że nie.

To tylko przykłady, które bardziej skłaniają do wstydu i zażenowania zamiast wzruszenia postawy pełnej szacunku i oddania własnej ojczyźnie.
W miejsce postaw w pełni chwalebnych, ograniczamy się do kultywowania tradycji, języka i kultury.

Co by nie mówić, sylwetka Sienkiewicza, byłego szef MSW urasta powoli do roli nomen omen niemalże wieszcza narodowego.

Zauważyć należy, że gdy mówił, że to państwo istnieje tylko teoretycznie, to większość (w tym on sam) te słowa kwestionowała. Większość społeczeństwa poprzez swą obojętność uznała jego prawo do wypowiadania takich słów w chwili słabości do biesiadowania.

My również jesteśmy odpowiedzialni za jego słowa.

My? Tak ? my. My też jesteśmy odpowiedzialni za to jak wygląda nasze państwo, za to co się w nim dzieje i jak funkcjonują jego organy i instytucje.

Potrzebujemy reform, nie tylko na poziomie legislacyjnym. Oczywiście, wpierw należałoby zacząć od zreformowania postaw społecznych ? nie, nie tych sugerowanych przez lewicę o charakterze światopoglądowym.

Religię i poczucie wolności światopoglądowej można spokojnie pozostawić jednostkom do ich własnego, świadomego zawiadywania. Nasze społeczeństwo zdecydowanie bardziej potrzebuje wielopłaszczyznowych reform państwa, w sferze instytucjonalnej, gospodarczej i innych. Ruch i stronnictwa lewicowe zdają się wykazywać brakiem świadomości w tym względzie, dlatego też m.in. przez przeciętnego wyborcę zostały zepchnięte na margines.
Przykro jednak patrzy się na społeczno ? polityczną rzeczywistość Polski, która to opiera się na polaryzacji poglądów w różnorakich sferach, jednak nie najważniejszych, czyli tych bezpośrednio dotyczących obywateli i bytu instytucjonalnego państwa.
Można sobie zadać pytanie, kiedy ostatnio było głośno o jakiejś ustawie, która będzie zalążkiem reform, o których można powiedzieć, że są konieczne, i że będą skuteczne? W roku 89′, 98′?
Truizmem można nazwać stwierdzenie, że wojna „na wyniszczenie”, między dwoma największymi partiami i ich stronnikami sprawiła, iż w tym zamęcie pogubiły się w merytorycznej ocenie tego, po co tak naprawdę istnieją. Żadna z nich nie rozwiązuje ważnych problemów Polski ? zajęte są trwaniem w sondażach i utrzymaniem wpływów. Obie promują lojalność partyjną. Obie partie niemalże na równi zawłaszczają kraj i debatę publiczną dla własnych celów ? kolejnych nieustających kampanii wyborczych, stanowisk tu i ówdzie dla znajomych. Prezentując taką postawę, nie przysłużą się – delikatnie mówiąc – Polsce,  państwu znajdującemu się w dalszym ciągu „na dorobku”.
Nadzieja w społeczeństwie na jakiekolwiek zmiany na lepsze umiera właśnie wraz z postawą elit funkcjonujących w obrębie danego państwa.
Działalność obecnie funkcjonujących klas politycznych, coraz bardziej odrzuca społeczeństwo (wyłączając z niego partyjniaków, urzędników, ich rodziny i wszelką kastę żerującą na społeczeństwie) od udziału w życiu społecznym państwa, identyfikacji ze swoim krajem, a także od pożądanych postaw patriotycznych.
Potrzeba nam więc państwowców, nie tylko wśród elit politycznych, ale również w obszarze szeroko rozumianej sfery publicznej.

7 KOMENTARZY

  1. Próbuje Pan zrozumieć, co sie dzieje na świecie..Wytłumaczę Panu, co się dzieje na świecie…ludzie grzeszą jak potłuczeni, odeszli od Boga, zapomnieli lub nie chcą pamiętać, Kto ich stworzył, Kto jest reżyserem każdego szczegółu ich życia, Kto jest właścicielem każdej rzeczy materialnej, której własność sobie przypisują, dla której to własności gotowi są kraść, kantować i mordować! Doszliśmy do punktu, z którego o ludzkich siłach nie zdołamy wyjść! To jest pewnik i lepiej sobie to uświadomić zanim będzie za późno. Co robić? Schować wiarę w swoje siły do kieszeni i paść na kolana przed Jezusem, Jemu zawierzając wszystko, z wiarą/akceptacją i rozumieniem, że Bóg z każdego zła wywiedzie dobro, jeśli tylko zegniemy karki i przestaniemy siebie uważać za bogów. Świat znalazł się w kleszczach szatana, który jest strasznie niebezpieczny i okrutny tylko wtedy, gdy wywęszy brak Boga, tam gdzie ludzie Go wyprosili ze swojego życia! Tam gdzie jest Bóg, Jezus Chrystus, Duch Święty, Maryja, ta bestia jest jak pies na łańcuchu. Mamy wolna wolę, do nas należy decyzja. Wszystkie sprawy, które Pan porusza są ważne, ale nie na tym etapie, bo dopóki nie stanie się to, co powyżej, to już będzie tylko gorzej. Patrząc teraz na świat w kategoriach Bóg —— szatan, bardzo łatwo wszystko pojąć.

  2. Państwo Polskie już dawno jest rozkradzione i skompromitowane przez świnie z wiejskiej oraz kartel ze świętokrzyskiej. Teraz reżim wziął się za młodych ludzi którzy kontestują okrągłostołowe status quo oraz nie boją się powiedzieć dość grabieży naszej ojczyzny – Polski.

    Ale spokojnie czas gra na naszą korzyść bo przez ich przemyślana politykę budżetową wkrótce koryto wyschnie a Polska zbankrutuje, szkoda tylko że ucierpią na tym najbardziej niewinni i bezbronni obywatele?

  3. Państwo Polskie już dawno jest rozkradzione i skompromitowane przez świnie z wiejskiej oraz kartel ze świętokrzyskiej. Teraz reżim wziął się za młodych ludzi którzy kontestują okrągłostołowe status quo oraz nie boją się powiedzieć dość grabieży naszej ojczyzny – Polski.

    Ale spokojnie czas gra na naszą korzyść bo przez ich przemyślana politykę budżetową wkrótce koryto wyschnie a Polska zbankrutuje, szkoda tylko że ucierpią na tym najbardziej niewinni i bezbronni obywatele?

  4. Paweł Wejda Zapewniam Pana, że TO, o czym mówię, jest właśnie prawdziwą wolnością. Życzę, aby Pan otrzymał tę łaskę, by to poczuć :-) Teraz nie jest to możliwe, zdaję sobie sprawę. Znalazł się Pan w gronie niewolników, którym wmówiono, że są wolni, a to patowa sytuacja, bo niewolnik czujący się wolnym, nigdy nie pokusi sie o zmianę swojego status quo. W ogóle, teraz jest mnóstwo ateistów :-) W starożytnym swiecie nie było ateistów, a jeśli się takowi zdarzali, to uważano ich za chorych psychicznie lub jakichś strasznych przestępców…a teraz? Teraz jest moda na ateizm ;-) "Postęp", no cóż.

  5. Paweł Wejda Fakt, poruszana problematyka wymaga kompleksowego podejścia, aby rozwiązać wskazane bolączki.
    Z racji tego, raczej trudno rozpisać w jednym artykule rozwiązania, tak by utrzymana forma pozostała dla czytelnika w miarę przystępna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ