UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia/ silar

Wszystkie parafie w Nysie (woj. opolskie) – decyzją władz – będą od teraz musiały brać odpowiedzialność za czystość po procesjach i bezpieczeństwo w ich trakcie. Pomysł nie podoba się jednak proboszczom i nazywają go oburzającym.

Nyskie władze – powołując się na zapisy Konkordatu – rozesłały po wszystkich lokalnych parafiach pismo informujące proboszczów, że od teraz to oni będą brali odpowiedzialność za czystość po organizowanych przez nich procesjach, pielgrzymkach i innych imprezach. Proboszczowie będą również odpowiedzialni za zapewnienie wiernym bezpieczeństwa.

Na takie rozwiązanie nie godzą się jednak księża, którzy nazywają je oburzającym i przekonują, że „nawet za komuny nikt nie kazał im sprzątać”. Proboszczowie przekonują również, że nic podobnego nie wynika z zapisów Konkordatu.

 – Tak, to prawda, za komuny nikt nie kazał nam pilnować bezpieczeństwa wiernych na procesji, ani sprzątać. To oburzające! Aż chciałoby się powiedzieć komuno wróć! – powiedział ks. Mikołaj Mróz z jednej z nyskich parafii.

Ponadto, jak przekonują nyscy księża, proboszczowie nie mają do dyspozycji firm sprzątających, które mogłyby zadbać o porządek po procesjach ani policji czy straży, które dbałyby o bezpieczeństwo wiernych.

Jak jednak zapewnia wiceburmistrz Nysy, Piotr Bobak władze samorządowe są gotowe do współpracy.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh, źródło: telewizja opolskie

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułNarodowcy spalili flagę KOD. „Zabrali ją staruszce” (video)
Następny artykułBiałoruska firma wwiozła do Rosji polskie owoce. Zniszczono 58 ton jabłek
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również