UDOSTĘPNIJ
Fot. reporters (niemiecka policja)

Po zeszłorocznym ataku na młodą kobietę na stacji berlińskiego metra w internecie rozpoczęła się prawdziwa burza. Nikt jednak nie spodziewał się, że wydarzenie to sprowokuje podobną serię, w której ucierpi nawet kilkadziesiąt osób. Niestety to właśnie dzieje się obecnie w Niemczech, a tamtejsza policja… ukrywa będące dowodami nagrania.

Do ostatniego zrzucenia ze schodów na stacji metra doszło 11 lipca. 38-letni mężczyzna, który został uderzony w tył głowy, odniósł na tyle poważne obrażenia, że od razu musiał zostać przetransportowany do szpitala. Jeszcze wcześniej ofiarami podobnego ataku stało się 5 osób, które w styczniu 2017 roku zostały skopane przez 2 napastników o wyraźnie arabskich cechach wyglądu. To ponoć ma być powodem ukrywania nagrań z bulwersujących wydarzeń przez policję.

Rzeczywiście, chociaż ataki zostały uwiecznione przez monitoring, służby udostępniły publicznie tylko niektóre klatki. Według przedstawicieli niemieckiej policji filmy zostaną pokazane dopiero, gdy wszystkie inne formy poszukiwania napastników nie przyniosą pożądanych skutków. Wielu internautów jest jednak przekonanych, że ukrywanie materiałów ma związek z arabskim pochodzeniem agresorów, a władze chcą uniknąć eskalacji przemocy. Sytuacja zdaje się więc coraz bardziej skomplikowana, a policja wciąż szuka sposobów, aby zapobiec tego typu powielającym się atakom.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również