UDOSTĘPNIJ

Niczym puszkę Pandory. A w środku samo zło. Dzisiaj (tj. 13.02.2014 r.) belgijski parlament przyjął ustawę dotyczącą eutanazji(?) osób poniżej 18 roku życia. Od chwili podpisania jej przez prezydenta lub króla, Belgia będzie pierwszym krajem na  świecie, w którym każdy człowiek, bez względu na wiek, będzie mógł zadecydować o tym, czy chce żyć, czy może raczej zdecyduje się na śmierć.

Ten artykuł piszę pogrążony w smutku, a zarazem niedowierzaniu. Żyję w Europie i patrząc na otaczającą mnie rzeczywistość, nie wierzę własnym oczom. Kiedy dowiedziałem się, że belgijscy posłowie zadecydowali, że możliwe będzie zabijanie nawet najmniejszych dzieci w świetle prawa, zadałem sobie pytanie, czy ludzie nie widzą, bo są ślepi, czy dlatego, że nie chcą widzieć, że nasza cywilizacja upada? I nie chodzi tu o technologię, infrastrukturę czy gospodarkę. Chodzi o człowieczeństwo, moralność, etykę, tożsamość,  wiarę oraz rozum.

Według przepisów zawartych w nowej ustawie, dzieci znajdujące się w ostatnim stadium śmiertelnej i nieuleczalnej choroby, skazane na cierpienie, będą mogły w pełni świadomie(?), za zgodą rodziców oraz po uprzednim zbadaniu przez psychologa, poddać się eutanazji(?). Brzmi ładnie? Brzmi miłosiernie? Jeżeli dla kogoś tak, to znaczy, że nie rozumie on pojęcia łaska czy miłosierdzie. Bowiem najwyższą formą poszanowania cierpienia drugiej osoby i współczucia dla niej jest pomaganie jej, wspieranie oraz otaczanie miłością. W opozycji natomiast do miłości i szacunku stoi nienawiść, pogarda. Niech Państwo zgadną, którym uczuciom bliżej jest do chęci zabicia?

Przechodząc do sedna sprawy: używanie w takiej sytuacji słowa eutanazja to zwykłe nadużycie, niezrozumienie pojęcia, choroba XXI wieku. Czy możemy bowiem sądzić, iż 5-letnie dziecko jest w pełni świadome swojej decyzji? Czy zdaje ono sobie sprawę, że nie będzie drugiej szansy, nie będzie odwrotu i ewentualne przyszłe życie zostaje w jedną sekundę przekreślone i już nigdy nie będzie szansy, by tę śmierć odwołać? Oczywiście, że nie. Dzieci inaczej postrzegają rzeczywistość, nie wszystko rozumieją, patrzą na świat nie dostrzegając niektórych aspektów. Czy powinniśmy dawać im możliwość decydowania o życiu lub śmierci?

Lewica walczy z faszyzmem? Uważa siebie za oświeconą? O ironio, królowo lewicy. Czyż to dzisiaj uchwalone prawo, to nie eugenika w czystej postaci?  Czyż możliwość dokonywania aborcji, zabijania chorych, niepełnosprawnych lub starych, to nie sztandarowy postulat ?führera?? Ale skoro już była aborcja, już była eutanazja dla dorosłych, teraz akceptowane są zabójstwa dzieci, to czego spodziewać się za 20 lat? Może eksterminacji okularników, czy kastracji biednych? Temat nie jest zabawny, ale jak przekazać ludziom, by nie kontynuowali budowy cywilizacji śmierci, antywartości i kłamstwa? Bo co to za cywilizacja, w której zabić można każdego, poza seryjnym mordercą i pedofilem?!

Następnym aspektem, działającym na niekorzyść przeforsowanej ustawy, jest możliwość nacisków osób trzecich na dziecko, mające poddać się owemu rytualnemu zabójstwu. Bo jeżeli w dzisiejszych czasach kobiety bez zmrużenia oka zabijają własne, nienarodzone dzieci, to czemu miałyby tego nie robić w momencie, gdy owe dzieci już po urodzeniu staną się dla nich ciężarem? Przypominam, że np. ośmiolatek nie jest osobą psychicznie silną i namówienie go do czegoś (szczególnie przez członka rodziny) nie jest wielkim wyzwaniem, co może doprowadzić do wielu tragedii.

Matka tego antymoralnego prawa ustanowionego dzisiaj w Belgii ma na imię eugenika, a ojcem jest rewolucja lat 60-tych. Każdy myślący obserwator dzisiejszego świata, kierujący się przede wszystkim dobrem człowieka i naszej przyszłości, rozumie jak wielkim zagrożeniem są tego typu ustawy.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułJasiu, Ty już nie chcesz żyć, prawda?
Następny artykułFeminizm śniadaniowy
Tadeusz Albiński
Działacz Narodowy, zwolennik wolnego rynku. Zagorzały tradycjonalista i antydemokrata. "Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, ale w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu. ~ R. Dmowski. "