UDOSTĘPNIJ

Najbardziej kontrowersyjnym polskim europosłem na pewno jest Janusz Korwin-Mikke, ale nie można odmówić mu aktywności i pracowitości. Po drugiej stronie bieguna jest jednak najbardziej leniwy polski europoseł, czyli Stanisław Żółtek. Co ciekawe, również jest eurosceptykiem. 

Europoseł Kongresu Nowej Prawicy, Stanisław Żółtek, pobiera wyśmienitą pensję, ale nie poczuwa się do pracy. W przeciwieństwie do Korwin-Mikkego, leniwemu deputowanemu nie chce się nawet wygłaszać antyunijnych poglądów. Po prostu praktycznie nic nie robi.

Statystyki pracy europosłów opublikował serwis Votewatch.eu. Wynika z nich, że Żółtek od 2014 roku zabrał głos na forum Parlamentu Europejskiego zaledwie 3 razy. Mało tego, nie sporządził ŻADNEJ opinii i tylko raz zadał pytanie parlamentarne. Być może Żółtek bierze przykład z senator PiS Anny Anders, która również praktycznie nic nie robi w izbie wyższej polskiego parlamentu.

Super Express zapytał Stanisława Żółtka o jego katastrofalnie niską aktywność, za którą pobiera pensję w wysokości 30 000 złotych miesięcznie i 1300 zł diety za dzień pracy. Europoseł wykręcił się od odpowiedzi i stwierdził, że „teraz nie będzie tego robił”. 

– Nie mam czasu na głupie wystąpienia – bezczelnie komentuje Żółtek.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również