UDOSTĘPNIJ
fot. maxpixels/ flickr

Niezmienna od lat fryzura Donalda Trumpa od zawsze była powodem żartów. Kiedy stanął on do wyścigu o fotel prezydencki, przybrały one niespotykaną dotąd skalę. 

Dzięki osobistemu lekarzowi Trumpa, doktorowi Bornsteinowi poznaliśmy niektóre z leków, które bierze Donald Trump. Przy okazji wyszła też na jaw tajemnica jego fryzury.

Bornstein ujawnił, że Trump od wielu lat boryka się z łysieniem, a jego nietypowa fryzura jest po prostu sposobem na ukrycie braku włosów w niektórych miejscach. Ujawnienie informacji o problemie Trumpa oczywiście stało się powodem do kpin jego licznych przeciwników. Nie to jednak sprawiło im największą uciechę.

Doktor zdradził, że POTUS bierze od wielu lat specjalny lek na łysienie – propecia. Internauci szybko wyczytali, jakie skutki uboczne może mieć lek. Okazało się, że wśród prawdopodobnych niepożądanych efektów są: problemy z erekcją, wytryskiem oraz obniżone libido.

Chociaż ww. nie dotyczą zbyt dużej ilości przypadków, to nie przeszkodziło złośliwym na rozsianie plotki o impotencji Trumpa. Amerykański internet zaroił się od komentarzy podważających męskość obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz „dowcipnie” tłumaczących posępny humor Melanii Trump. Nie ma jednak żadnego dowodu na to, że prezydenta faktycznie dotknęły opisywane skutki uboczne.

źródło: nytimes

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również