UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (AAR Gambit)

To wiadomości z ostatniej chwili. Oczy całej Polski skierowane były na sędziów Sądu Najwyższego, którzy stanęli dziś przed bardzo trudnym, politycznym zadaniem. Opozycja oczekiwała mocnego ciosu w Prawo i Sprawiedliwość, jednak otrzymała coś zupełnie odwrotnego. 

Sąd Apelacyjny zwrócił się do Sądu Najwyższego z pytaniem prawnym dotyczącym tego, czy spełniono wszystkie warunki formalne powołania Julii Przyłębskiej. Zdaniem wielu, tak się nie stało, a Przyłębska nie powinna być prezesem Trybunału Konstytucyjnego.

Posłowie oraz zwolennicy opozycji liczyli na to, że SN wykorzysta okazję, aby upokorzyć prezes TK. Prawdopodobieństwo takiego zagrania ze strony SN było o tyle duże, że przecież Przyłębska wielokrotnie atakowała postawę Sądu Najwyższego m. in. ws. reform w sądownictwie. Nic takiego się jednak nie stało.

Sąd Najwyższy odmówił odpowiedzi na pytanie prawne uzasadniając, że jego treść nie jest kluczowa dla rozstrzygnięcia sprawy. W środowiskach opozycyjnych już podniosły się głosy mówiące o „umywaniu rąk” czy „nożu wbitym w plecy”. Niektórzy mówią także, że SN obawiał się politycznych konsekwencji odpowiedzi na pytanie.

Naukowcy otworzyli grób Jezusa - tak wygląda [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również