UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Henryk Borawski) - Wikipedia (myself)

73-letni, niewidomy mężczyzna poprosił o pomoc w zakupach pracowników jednego ze sklepów Biedronka w Jeleniej Górze. Gdy ci odmówili, staruszek zadzwonił za policję. Teraz kierownicy muszą oficjalnie przepraszać za zachowanie podwładnych.

10 czerwca w jeleniogórskiej Biedronce starszy, niewidomy mężczyzna poprosił pracowników o pomoc w zrobieniu podstawowych zakupów. Ci odmówili, tłumacząc się natłokiem pracy oraz ogromną ilością klientów do obsłużenia. 73-latek nie wiedział, jak sobie poradzić samodzielnie, więc zadzwonił… na policję.

– Starszy pan od jakiegoś czasu robił zakupy w tym sklepie. Z reguły pomagano mu w sprawunkach, ale tym razem obsługa odmówiła pomocy, bo nie miała czasu. Pracownicy podkreślili, że ten pan powinien mieć opiekuna. Mężczyzna skontaktował się ze Społecznym Rzecznikiem Osób Niepełnosprawnych, który polecił zadzwonić na policję. I tak też starszy pan zrobił – opowiedziała mediom podinsp. Edyta Bagrowska. Funkcjonariusze pomogli mężczyźnie z zakupami, a później odwieźli go do samego domu. Ich zachowanie bardzo spodobało się dziennikarzom, którzy zapytali jednak kierownictwo Biedronki o ich stosunek do całego zajścia.

„Do tej pory temu klientowi wielokrotnie pomagano przy robieniu zakupów. Tego dnia, ze względu na zwiększony ruch pracownicy rzeczywiście byli zajęci bieżącą obsługą osób oczekujących w kolejkach do kas” – to fragment oświadczenia wydanego przez sieć sklepów. Zaznaczono w nim jednocześnie, że obsługa ma obowiązek pomóc każdej potrzebującej osobie w trakcie zakupów.

Fot. Facebook

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również