UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Katarzyna Czerwińska / Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego

Jan Tadeusz Duda w bardzo kontrowersyjnej rozmowie z „Super Expressem” przyznał, że nie zgadza się z opinią swojego syna, prezydenta Andrzeja Dudy, na temat przyjmowania do Polski uchodźców. On sam twierdzi bowiem, iż chrześcijanie powinni wyciągnąć rękę do realnie cierpiących osób bez względu na pochodzenie.

Hołduję chrześcijańskiemu podejściu w sprawie przyjmowania uchodźców i uważam, że należy ich przyjąć. (…) Głodnych nakarmić, spragnionych napoić, podróżnych w dom przyjąć, nagich przyodziać – jeśli chodzi o uchodźców, to właśnie taka filozofia miłosierdzia mi przyświeca. Trzeba pamiętać przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Jestem katolikiem i wyznaję na ten temat chrześcijańskie, miłosierne podejście – powiedział otwarcie ojciec prezydenta.

Dodał także, że oczywiście nie powinno się to odbyć w naiwny sposób – najpierw uchodźcy powinni zostać odpowiednio sprawdzeni, aby nie stanowili w Polsce zagrożenia.

Nie możemy ich pozostawiać samym sobie, trzeba im pomóc – zachęcał Jan Tadeusz Duda. Jego syn nie odniósł się na razie do tych kontrowersyjnych słów. Będzie to szczególnie trudne ze względu na fakt, iż ich poglądy najpewniej znacząco się różnią.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również