UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, pixabay.com

Do prawdziwej tragedii doszło w jednym z niemieckich obozów dla uchodźców w sobotę. Uzbrojony w nóż mężczyzna rzucił się na kobietę z dwójką dzieci. W związku z atakiem nożownika, w ośrodku pojawiła się policja. Niestety, cała akcja zakończyła się bardzo krwawo.

41-letni Afgańczyk przebywał w tym samym obozie dla uchodźców w bawarskim Arnschwang, co 47-letnia Rosjanka i dwójka jej synów. Z nieznanych przyczyn mężczyzna rzucił się na kobietę i jej dzieci. Mimo podjętej walki z nożownikiem Rosjance nie udało się obronić swoich pociech. 5-letni syn kobiety został brutalnie zadźgany nożem przez oszalałego napastnika na oczach matki i swojego 6-letniego brata.

Sama 47-letnia kobieta także została ciężko ranna. Kiedy władze ośrodka zobaczyły, co się dzieje, wezwały na miejsce policję. Funkcjonariusze natychmiast dopadli Afgańczyka i osaczyli go. Nożownik nie chciał się jednak oddać w ręce policji, więc dowodzący akcją nakazał strzelać do agresora. 41-latek zginął na miejscu.

Rosjanka przebywa obecnie w szpitalu w ciężkim stanie. Jej 6-letni syn, który był świadkiem ataku i śmierci swojego młodszego braciszka, wciąż pozostaje w głębokim szoku. Malec został oddany pod opiekę psychologów.

W sprawie ataku już wszczęto śledztwo, które ma wyjaśnić okoliczności morderstwa. Dotąd nie wiadomo m.in. jakie relacje łączyły Rosjankę i Afgańczyka. Jak mówią policjanci zajmujący się śledztwem, „ta sprawa jest bardzo niejasna”.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również