UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Razem z koncentratem owocowym do francuskiej fabryki Coca-Coli w Signes (południowa Francja) miał trafić worek pełen kokainy. Sprawą już zajęła się policja, a prokurator Xavier Tarabeux określił pakunek jako „bardzo złą niespodziankę”. Co ciekawe, kokaina wchodziła w skład oryginalnego przepisu Coca-coli sprzed stu lat.

Narkotyki znajdowały się w transporcie pochodzącym z Kostaryki. Worek o masie 370 kilogramów leżał w kontenerze razem z koncentratem soku pomarańczowego. Paczkę znaleźli pracownicy fabryki, którzy sprawę zgłosili policji.

Funkcjonariusze wszczęli śledztwo w sprawie „złej niespodzianki”. Z ich ustaleń wynika, że z narkotykami nic wspólnego nie ma żaden z pracowników fabryki w Signes. Informację o tym przekazał szef placówki, Jean-Denis Malgras.

„Ze wstępnego dochodzenia wynika, że pracownicy nie są w jakikolwiek sposób zaangażowani w sprawę” – poinformował Malgras.

Wartość paczki kokainy oszacowano na około 50 mln euro, czyli równowartość 200 mln złotych.

Niektórzy, w tym dziennikarze BBC, twierdzą, że odnalezienie ważącego 370 kg worka kokainy to chichot historii. Przypominają bowiem, że w oryginalnej recepturze Coca-Coli z 1886 roku faktycznie znajdowała się kokaina, której zresztą napój zawdzięcza pierwszy człon nazwy. Pojawiły się również podejrzenia, że gigant na rynku napojów sięga po oryginalną recepturę w celu uzależnienia konsumentów.

Kokaina została wycofana ze składu Coca-coli, po tym gdy notowano coraz więcej dziwnych zachowań po spożyciu napoju – „winę” zrzucono wtedy na czarnoskórych robotników, którzy po długotrwałym spożywaniu napoju dopuszczali się częściej przestępstw tj. gwałty i napady.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: wprost.pl, wp.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również