UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / vimeo

Magdalena Ogórek, która swoją polityczna karierę zaczynała u boku lewicowego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, dzisiaj prezentuje poglądy raczej bliższe konserwatywnej części polskiej sceny politycznej. Niedoszła prezydent Polski skrytykowała właśnie w ostrych słowach protesty środowisk kobiecych w związku z próbą zaostrzenia prawa antyaborcyjnego. 

W ubiegłym tygodnia głosami obozu rządzącego i części opozycji do dalszych prac w sejmowych komisjach przeszedł projekt ustawy zakazującej całkowicie aborcji oraz karzącej kobiety, które poddadzą się zabiegowi przerywania ciąży.

Środowiska kobiece zmobilizowały się w kontekście planów konserwatywnych polityków i zaczęły organizować różnego typu protesty, od ulicznych i masowych manifestacji na ulicach większych miast po internetowe akcje oraz publikacje spotów i teledysków.

Nie wszystkie znane kobiety popierają jednak protesty środowisk kobiecych. Wśród nich znalazła się była kandydatka na prezydenta Sojuszu Lewicy Demokratycznej, która w rozmowie z TVP Info nie pozostawiła suchej nitki na protestujących kobietach.

 – Bardzo mi przykro to stwierdzić, ale większość kobiet, które pojawiły się na „czarnym marszu”, sprawia wrażenie komitetu wzajemnej adoracji, który nie jest w stanie sformułować żadnego sensownego postulatu. Aborcja nie może być dostępna na każdym na rogu, na życzenie, tak jak wołają panie z „czarnych marszów”. Uważam, że życie poczęte należy chronić. Gdy mamy do czynienia z sytuacją, gdzie kobieta jest ciężko chora na raka, to decyzję urodzenia dziecka zostawiam jej sumieniu – powiedziała Magdalena Ogórek.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :


bh, źródło: tvp info

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również