UDOSTĘPNIJ
źródło: youtube.com

Jarosław Kaczyński czci pamięć po swoim zmarłym bracie nie tylko na miesięcznicach. Prezes PiS ma jeszcze jeden sposób na oddanie hołdu zmarłym w Smoleńsku. 18 dnia każdego miesiąca prezes PiS zjawia się na Wawelu, gdzie pochowany jest Lech Kaczyński i jego żona. To właśnie podczas jednej z takich wizyt Kaczyńskiego obrzucano jajami.

Do wydarzenia doszło 18 grudnia 2016 roku. To właśnie wtedy miejsce miała demonstracja pod Wawelem, w której trakcie samochód, w którym przebywał prezes PiS, zablokowano i obrzucano jajami. Sprawą szybko zajęła się policja, która zgarnęła 7 najbardziej awanturujących się uczestników rozruchów.

Stanęli za to przed sądem, który nałożył na nich kary w wysokości od 300 do 500 złotych. Ci jednak odwołali się od decyzji sądu i na początku października wydano nową decyzję. Sąd stwierdził, że nie ma mowy o żadnym wykroczeniu, a blokada „nie miała znamion społecznej szkodliwości”. Wszyscy zostali więc puszczeni wolno.

Bardzo nie spodobało się to policjantom, którzy byli na miejscu zdarzenia. Ci przekonują, że agresja ze strony blokujących przejazd była wyraźna i należy im się kara. Zażalenie w tej sprawie wystosował nawet Komendant Miejski Policji w Krakowie. Z opinią komendanta zgadzają się inni krakowscy policjanci. Pewne już, że jeśli policja złożyła zażalenie, sprawa wróci na wokandę, a odpowiedzialni za blokadę zostaną surowo ukarani.

 – Uważamy, że sąd nie miał podstaw, aby przyjąć, że protestujący nie popełnili wykroczenia. Naszym zdaniem udział w zgromadzeniu, nawet legalnym, nie zwalnia uczestników od odpowiedzialności za bezprawne działania – mówi Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.

źródło: wp.pl

Z TAKĄ obstawą przy bankomacie nikt cię nie ruszy!


Jak kiedyś nazywał się Solorz-Żak? Kto by na to wpadł! Znani Polacy, którzy zmienili nazwiska

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również