UDOSTĘPNIJ

Heath Ledger zmarł z przedawkowania w 2008 roku przed premierą kultowego dla fanów serii filmu „Mroczny Rycerz”. Aktor grający Jokera popadł w obsesję, a widok jego mieszkania porażał. Dopiero teraz wypływają przerażające fakty.

Zanim Ledger przedawkował, popadł w prawdziwą obsesję na punkcie Jokera. Jego mieszkanie wypełnione było zdartymi plakatami, podpalonymi komiksami z Batmanem, krwią i rozbitymi butelkami. W powietrzu unosiła się dziwna woń, a grozy dodawały zacinające się nagrania z głosem Ledgera, który wypowiadał mrożące krew w żyłach cytaty Jokera. Policjanci zdradzili, że „widok tej komnaty porażał”.

Ledger zwariował na punkcie swojej postaci. Nieustannie oglądał kreacje Jacka Nickolsona i Cesara Romero, którzy wcześniej wcielali się w rolę najmroczniejszego przeciwnika Batmana z Gotham City. Aktor uparł się, że musi przedstawić Jokera zupełnie inaczej niż jego poprzednicy. Pochłaniał się w mroku chcąc przesiąknąć złoczyńcą.

Jeszcze zanim Ledger przyjął rolę Jokera, nie było z nim dobrze. Już wcześniej zażywał duże ilości leków, które miały pomóc mu w starciu z bezsennością, bólem i depresją. Domniemywa się, że obsesja na punkcie mrocznego indywiduum jedynie spotęgowała jego dramat i doprowadziła do śmierci.

Aktor zasłużenie otrzymał Oskara za swoją kreację. Jakże straszne było to, że aby stworzyć kapitalny obraz, który na trwałe zapisał się w popkulturze, musiał zapłacić aż taką cenę.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również