UDOSTĘPNIJ
fot. fb

Richarda Lee spotkała dość nietypowa sytuacja. Okazało się, że ze względu na jego rasę dokuczyli mu nie ludzie, a program komputerowy. 

Pochodzący z Nowej Zelandii a mieszkający od niedawna w Melbourne (Australia) Richard Lee próbował przedłużyć swój paszport. Nowa Zelandia jest krajem na tyle rozwiniętym krajem, że zwykle bez problemu można zrobić to w domowym zaciszu. „Zwykle”, bo tym razem problem się pojawił.

Lee jest Azjatą. Widać to na pierwszy rzut oka, dostrzegła to również aplikacja. Program komputerowy stwierdził, że nie może przyjąć jego zdjęcie, gdyż Richard ma… zamknięte oczy. Oczywiście oczy Richarda były otwarte, a ich wąski kształt był całkowicie naturalny. Program nie dał się jedna przekonać.

Richardowi udało skontaktować się z obsługą i w końcu dostał upragniony paszport. Sam do sytuacji podchodzi z dużym dystansem.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również