UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Michał Józefaciuk / Jerzy Tomaszewski

Po sporze jaki prowadził minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz, z Powstańcami Warszawskim ws. włączenia w uroczystości tzw. apelu smoleńskiego, część z nich w ramach protestu zrezygnowała z planowanego spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą.

To reakcja na spór pomiędzy Powstańcami Warszawskimi a ministrem obrony narodowej, Antonim Macierewiczem, który postanowił, że każda uroczystość upamiętniająca ofiary poniesione „na drodze do niepodległości Polski” ma zawierać tzw. apel smoleński upamiętniający m.in. tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej.

Z decyzją MON nie zgadza się spora część uczestników najważniejszych zrywów obywatelskich podczas II wojny światowej oraz okresu PRL. Najpierw część uczestników wydarzeń z 1956 roku z Poznania w proteście opuściło obchody w czasie odczytywania apelu smoleńskiego, a teraz część Powstańców Warszawskich rezygnuje z tradycyjnych spotkań z władzami RP i stolicy.

 – 30 lipca – my, żyjący jeszcze uczestnicy Powstania – mieliśmy uczestniczyć w dorocznym spotkaniu w Muzeum Powstania Warszawskiego z Prezydentem RP i Prezydentem m.st. Warszawy. […] Nie weźmiemy udziału w spotkaniu z Prezydentem RP w Muzeum Powstania poprzedzającym obchody 72. rocznicy Powstania Warszawskiego – pisze część Powstańców Warszawskich.

 – W tym roku, niestety, Pan Prezydent i minister obrony Antoni Macierewicz dopuścili do jawnego lekceważenia woli powstańców. Przedstawiciele Związku Powstańców Warszawskich i Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej ustalili treść apelu poległych i nie było żadnego rzeczowego powodu uzasadniającego zmiany jego treści i dopisywania nowych nazwisk – wyjaśniają Powstańcy.

Powstańcy zarzucają też prezydentowi fałsz w swoich przemówieniach, podczas których często wspomina o patriotyzmie i uznali je za „słowa bez pokrycia”, ponieważ w imię interesów politycznych nie uszanował woli bohaterów Warszawy.

Wydawało się, że spór obozu władzy z Powstańcami Warszawskimi zakończyła ostatnia rozmowa ministra Antoniego Macierewicza z Powstańcami i przedstawicielami naszych bohaterów. Jak się jednak okazało, Powstańcy, którzy wzięli udział w spotkaniu z ministrem obrony narodowej wyszli z niego zniesmaczeni, ponieważ rzekomy kompromis z całym środowiskiem Powstańców Warszawskich – jak przedstawiał to MON – został w rzeczywistości zawarty w większości z osobami, które z Powstaniem Warszawskim nie mają nic wspólnego. Powstańcy byli w mniejszości a resztę stanowiły osoby nikomu nie znane – na 25 osób uczestniczących w rozmowach tylko 4-6 brały udział w Powstaniu Warszawskim. Naturalnie uczestnicy warszawskiego zrywu, którzy znaleźli się w mniejszości, zostali przegłosowani.

 – Było nas tam czworo – ja, Zbigniew Galperyn, Leszek Żukowski oraz Wojciech Militz. Być może jeszcze dwie panie, które tam były, a których nie znam, też brały udział w Powstaniu Warszawskimi. Reszta osób na pewno nie – powiedział po zakończonym spotkaniu w MON, wiceprezes Związku Powstańców Warszawy, Eugeniusz Tyrajski.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również