UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, facebook.com

O tym, że udało się ująć czterech zwyrodnialców, którzy pobili 26-letniego Polaka na plaży w Rimini, a później zgwałcili jego żonę, wie już cały świat. Teraz głośno jednak jest nie o samym zatrzymaniu, ale o tym, co powiedział mediom ojciec gwałcicieli. Jego słowa są naprawdę zaskakujące.

Dwaj marokańscy bracia, którzy odpowiedzialni są za gehennę Polaków w Rimini, stawili się na komisariacie policji w Montecchio. Pociągnęli za sobą do odpowiedzialności także swoich dwóch wspólników w zbrodni – Kongijczyka i Nigeryjczyka. Gwałcicieli do zgłoszenia się na policję przekonał ich 51-letni ojciec, który nie mógł znieść, że jego dzieci dopuściły się gwałtu. Z mężczyzną już skontaktowały się media. Jak mówi, jeden z jego synów przyznał się mu do tego, co zrobił.

Powiedział mi, że był w Rimini z bratem i kolegami, Kongijczykiem i Nigeryjczykiem, i że wzięli udział w gwałtach, o których mówi się od wielu dni – powiedział 51-letni Marokańczyk.

51-latka spytano też o to, jaką karę wymierzyłby za gwałt. To, co powiedział, zszokowało cały świat. Ojciec wcale nie broni swoich synów. Co więcej, jak stwierdził, jeśli są winni, powinni ponieść najsurowsze konsekwencje swoich czynów – karę śmierci.

– Może się zdarzyć, że ktoś kradnie telefon komórkowy, ale nie że atakuje kobietę. Jeśli oni to zrobili, to muszą za to zapłacić. (…) Powiem wam szczerze, jeśli ktoś skrzywdziłby moje kobiety, moją żonę, moją matkę lub córkę, to bym go zabił – mówi ojciec gwałcicieli.

źródło: se.pl

Plaże to miejsce relaksu ale i przerażających, seksualnych zbrodni. Oto najgorsze z nich

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również