UDOSTĘPNIJ

Tekst ten powstał, ponieważ demagogia rozpleniająca się po wyborach, zwłaszcza z prawej strony sceny politycznej, wymaga słowa komentarza. Także tak zwana „deklaracja wiary” wymaga komentarza. A więc dzisiaj trzy rzeczy do omówienia:

Po pierwsze: Niezwykle demagogiczne są słowa o niskim wyniku SLD, najczęściej w komentarzu do wyniku populistycznej formacji znanej jako Twój Ruch. Faktycznie, partia Janusza Palikota poniosła druzgocącą klęskę osiągając wynik 252 699 głosów, co w ilości procentowej wynosiło 3,57%. Sojusz Lewicy Demokratycznej osiągnął wynik 667 319 głosów, co w procentach liczyło się 9,44%. Chciałbym za to przypomnieć, że w wyborach do polskiego parlamentu w 2011 roku SLD otrzymał wynik 8,24% głosów. W porównaniu jest to więc tendencja wzrostowa. Co prawda, w poprzednich wyborach europejskich było więcej głosów, niż obecnie i z dwoma mandatami trzeba się pożegnać, jest to jednak znaczący znak. Jest to dobra informacja dla wszystkich zwolenników lewicy. Wyborcy, którzy poznali się na populizmie Palikota, a których ów populista podebrał lewicy postanowili wrócić do jedynej prawdziwej lewicowej partii w Polsce. Wynik więc nie jest słaby, chociaż mógłby być lepszy. Część, o czym świadczą te trochę ponad 3%, jeszcze widocznie czekają na uzmysłowienie sobie tego faktu. Ale to długo nie potrwa. Przy najbliższych wyborach samorządowych, z całą pewnością SLD osiągnie o wiele lepszy wynik. Wszyscy bezideowi populiści zostaną ostatecznie spuszczeni po brzytwie. Zdobyliśmy dużo cennego doświadczenia, zebraliśmy sporo informacji, które pozwolą nam skutecznie poprowadzić rozpoczęty #kurs na zmianę.

Po drugie, tak zwana deklaracja wiary, jest świadectwem postępującego oszołomienia społeczeństwa. Nastąpiło pewnego rodzaju odwrócenie. W XIX, i na początku XX jedną z bardziej potępianych przez ?gmin? grup zawodowych byli lekarze, a zwłaszcza chirurdzy. Znana jest historia z XIX wieku, kiedy to pospolita ludność chciała zlinczować lekarza, który wykonywał otwartą operację wycięcia guza w drogach rodnych kobiety. Mężczyzna przeżył tylko dlatego, że szeryf jako jedyny był gwarantem bezpieczeństwa przez rozzłoszczoną ludnością. Ludnością, która nie mogła ścierpieć takiego pogwałcenia prawa boskiego. Chirurgia się jednak rozwinęła i wszystko było w porządku. Obecnie jednak stało się coś dziwnego. Lekarze, którzy byli ostoją postępu, którzy przełamywali kolejne gusła i niedorzeczności ludności pospolitej, dokonali swoistej inwersji. Wcześniej ludzie powoływali się na prawo boskie, widząc w lekarzach szarlatanów, obecnie, czego dowodzi deklaracja wiary, lekarze zamieniają się w szamanów. Szamanów, którzy uważają, że nie muszą respektować prawa państwowego. W przypadku odmowy wykonania usługi, jak przepisania antykoncepcji, lekarz ma obowiązek wyjaśnić powody swojej odmowy. Można domagać się uzasadnienia takiej decyzji na piśmie, na wypadek, gdyby ktoś chciał złożyć zażalenie na tego lekarza; wpisać odmowę do dokumentacji medycznej, do karty pacjenta, wskazać realną możliwość uzyskania świadczenia, czyli podać nazwisko i miejsce przyjmowania innego lekarza, który taką receptę na pewno wypisze. Tego wielokrotnie lekarze nie robią. Nie mówiąc już o innych świadczeniach. W tym wszystkim pojawia się problem, do jakiego stopnia szaleństwa posuną się osoby ze środowiska medycznego. Niedługo bowiem mogę obawiać się przed złamaniem ręki nie dlatego, że leczenie i rehabilitacja jest długa i mozolna, ale dlatego, że lekarz może powołać się na wolę boska, czymkolwiek jest, i odmówić nastawienia, bądź zoperowania ręki, jeżeli będzie taka konieczność. Albo dostanę gorączki i lekarz powie, że to zapowiedź czekającego mnie ognia piekielnego. Lekarze zapominają, jeśli pracują w placówce publicznej, że ich kontrakt, jaki zawiera NFZ jest za wszystkie usługi. I mają wobec tego obowiązek wykonania zabiegu, a jeżeli nie są w stanie, z powodu sumienia, co dopuszcza prawo, mają obowiązek, o czym pisałem wyżej, wskazać innego lekarza.

Nie rozumiem jednego. Po co ludzie pchają się na tą medycynę, po co studiują te kilka lat, po co te wszystkie wysiłki, skoro wiedzą, że będą od nich wymagane rzeczy, które nie są zgodne z sumieniem. To tak jak księża, narzekający na celibat w kościele, a przecież przez 6 lat studiowania w seminarium wiedzieli, co ich czeka. Z drugiej strony, lekarze płci męskiej, powołujący się na chrześcijańskie prawo boskie nie powinni w ogóle obierać tego zawodu, gdyż w księdze, którą uważają za świętą jest napisane, że ciało kobiety jest dla jej męża. Mamy tu więc bardzo wybiórcze i eklektyczne podejście. Lekarze, naprawdę jeżeli wam coś przeszkadza w wykonywaniu zawodu, a nazywacie to sumieniem, to nie pchajcie się w to i nie zabierajcie miejsc studentom, którzy spokojnie wykonają swoje powinności.

No i trzecia ostatnia rzecz, to tak zwany Golgota Picnik. Wielcy obrońcy moralności rozpoczęli burzliwą kampanię przeciwko sztuce, próbując wyznaczać jej granicę. Próbują zawłaszczyć wolność, która jest dobrem niematerialnym, którego nie da się wycenić żadnymi pieniędzmi. Wolność sztuki jest rzeczą, o którą należy walczyć. Łatwo ograniczyć wolność sztuki, później wolność pracy, wszystkiego dookoła, a na końcu wolności polityczne. Jeżeli się zbagatelizuje zawłaszczanie wolności przez ultrakonserwatystów, możemy obudzić się w wyśnionym państwie Korwina krula. W świecie, gdzie powiedzieć ?jestem marksistą? to podpisanie na siebie wyrok śmierci, a ?jestem lewicowcem? to dożywotnia reedukacja w wielkokorporacyjnym obozie pracy. Sorry, ale nie chcę takiej rzeczywistości.

Katolicy! Kontrakt demokratyczny zakłada pluralizm światopoglądowy. Jeżeli nie pasuje wam jakaś sztuka, to nie ma obowiązku jej oglądać. Jeżeli boicie się, że ludzie po obejrzeniu spektaklu odejdą od kościoła, to znaczy, że ich wiara była słaba. Wy zyskacie, bo choć w Waszym gronie będzie mniej ludzi, to jednak więcej mocnych w wierze. Znacznie więcej dobrego zrobicie, jeżeli dacie dobry przykład ludziom, którzy czynią nieprawość, aniżeli pieniąc na przedstawienie. Dzięki temu naprawdę robicie tej sztuce o wiele lepszą reklamę niż wydrukowanie po jednym bilecie na mieszkańca miasta z darmową dostawą do domu. No i inna ważna rzecz. To co przez jednych uważane jest za ?świętość’ nie oznacza, że każdy ma obowiązek tak tego traktować. Jest to zachowanie godne bractwa Piusa X, które nie uznaje ?świętości? wyznawanych przez innych. Mnie osobiście samo to przedstawienie nie interesuje, ale skoro jest finansowane za pieniądze publiczne oznacza, że widocznie zainteresowanie jest spore.

Na dzisiaj byłoby to tyle. Nie komentuję perełki prawicowych mediów, dziewczynki z Grodziska, ponieważ nie rozumiem jej fenomenu. Przecież z każdej strony znajduje się ktoś, kto nazywa premiera zdrajcą. Dlaczego więc małoletnia dziewczyna miałaby być przez to wyjątkowa? W dodatku jest niedouczona w zakresie historii. Podejrzewam jednak, że to jeden z tematów zastępczych, który ma ukryć przed opinią publiczną fakt, że miesięcznie będziemy wypłacać zasiłki dla około 50.000 Żydów, ofiar Holokaustu. Dlaczego nikt nie protestuje przeciwko takiemu marnowaniu pieniędzy?

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPułapka fałszywej lewicy
Następny artykułPolski Titanic
Marcin Malinowski
Miłujący wolność bezlitosny Nietzscheanista. Liberalny na wskroś Filozof. Wielbiciel wszelkiej hipokryzji, otwarcie przyznający się do niej. Stawiający niepoprawność polityczną jako właściwy styl życia. A prywatnie mieszkaniec Poznania.

Zobacz również