UDOSTĘPNIJ

Dzisiaj 71 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego – heroicznego zrywu ludności warszawskiej, która wystąpiła przeciwko dwóm wielkim totalitaryzmom. Decyzja o wybuchu powstania była decyzją błędną i niepotrzebną, być może o cechach wręcz zbrodniczych. Odpowiedzialność za nią spada jednak na nieodpowiedzialnych polityków związanych z obozem londyńskim. Nie umniejsza to bohaterstwa powstańców.

Warszawiacy stanęli do walki z ludźmi, którzy wyznawali zbrodnicze ideologie. Z ludźmi, którzy chcieli mordować/zniewalać Żydów, Romów, homoseksualistów, Polaków, Słowian, kułaków, wrogów systemu. Stanęli do walki z dwoma wielkimi totalitaryzmami, które przyczyniły się do największych zbrodni w historii ludzkości. Ciężko w tej walce z nimi nie sympatyzować.

Ale pamięć o walce z totalitaryzmem nie może oznaczać ślepego wpatrywania się w statyczny obrazek z przeszłości i jego adorowanie. Musi oznaczać także wyciąganie lekcji z przeszłości i nie pozwalanie na to, aby historia się powtórzyła. Bez tego, wszelkie hołdy powstańcom są pustą, nic nie znaczącą szopką i narodowym teatrem.

Lekcja z przeszłości jest jedna i zasadnicza – siła totalitaryzmu nie leżała w jego aparacie przemocy, w czołgach, w karabinach, w instytucjach państwowych. Prawdziwą siła totalitaryzmu była bierność i obojętność zwykłego szarego człowieka. Jego chęć „życia swoim życiem” i zobojętnienie na krzywdy Innego. Jego odwracanie oczu i przyzwolenie na ludzkie cierpienie. A często wręcz ciche dopingowanie i poczucie wewnętrznej satysfakcji z tego powodu.

Tym Innym może być Żyd albo też muzułmanin. Może być nim kułak i inteligent, albo też „bezrobotny socjal-pasożyt”. Może być nim homoseksualista, Rom, katolik, Arab albo polski bezdomny. Ofiary tego mechanizmu są różne, ale mechanizm nie zmienia się zbyt wiele. Zawsze jest ten „Inny”, który do nas nie pasuje, którego trzeba usunąć/deportować, który sam sobie zasłużył na swoje cierpienie, który niszczy nasz ład i porządek, który prowadzi do degeneracji społeczeństwa, bez którego nareszcie byłaby cisza i spokój.

Kiedy czytam wypowiedzi młodych Polaków o muzułmanach – włos mi się jeży na głowie. Muzułmanów należy palić w Auschwitz – mem z takim wydźwiękiem polubiło 5 tysięcy Polaków. Oto komentarze: „Praktyczny pomysł!”, „Niech płoną”, „Pomogę”. Skrajnie prawicowa nacjonalistyczna organizacja Polska Liga Obrony zaczęła akcję zbierania danych osobowych wszystkich polskich muzułmanów, które chce udostępnić publicznie. Obawę przed muzułmanami wyraża 58% Polaków, chociaż muzułmanów w Polsce jest mniej niż 0,1%.

Nie tyczy się to tylko muzułmanów. Znieczulica i obojętność dotyka też Romów, bezrobotnych i bezdomnych, wszelkiej maści imigrantów z innych krajów, homoseksualistów… Drugi Holocaust teoretycznie nie jest możliwy, ponieważ dzisiejsze państwa są zbyt słabe i zderegulowane. Ale procesy społeczno-psychologiczne, które umożliwiły Holocaust są aktualne jak rzadko kiedy.

Cieszę się, że spora część młodych osób chociaż w pewnym umiarkowanym stopniu pamięta o przeszłości i czuje się do niej emocjonalnie ustosunkowana. To się chwali. Ale obawiam się, że znaczna część tej ‚patriotycznej’, prawicowej młodzieży to też ci, którzy pisali i lajkowali cytowane powyżej posty.

Gdybym był powstańcem – splunął bym im w twarz i kazał sp******** do domu, aby nie szargali mojego imienia.

Mateusz Kuryła

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również