UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Ralf Lotys
Minister Elżbieta Rafalska poinformowała we wtorek, że w styczniu na świat przyszło 35 tys. dzieci, a w kolejnych miesiącach wzrost liczby urodzeń będzie już dla nas widoczny. Dane te mają być dowodem na skuteczność rządowego programu Rodzina 500+. Słowa minister potwierdził Jerzy Owsiak, podając statystyki, których minister nie posiadała.

 – PiS mówi prawdę! A my do tej prawdy chcemy dołączyć aktualności, takie na dzień dzisiejszy i przy okazji przekazujemy pani Minister Elżbiecie Rafalskiej wiadomość: zanim doczeka się Pani wiadomości z Głównego Urzędu Statystycznego, prosimy o kontakt z nami, bo my z wielką chęcią damy Pani dane, które są bardzo istotne w Pani programie >>Rodzina 500+<<  – napisał Owsiak na swoim koncie na Facebooku.

Poinformował on, że dane, które posiada pochodzą z Programu Powszechnych Przesiewowych Badań Słuchu u Noworodków. Wynika z nich, że w styczniu urodziło się około 34 tys. dzieci. Około tysiąc mniej niż podała Elżbieta Rafalska. Jerzy Owsiak podkreślił, że informował już wcześniej, że „w liczbie urodzeń Polaków drgnęło pozytywnie”.

Z powodu wprowadzania korekt przez GUS, Rafalska nie mogła podać danych na kolejne miesiące z urzędu. Również i w tej sprawie organizator WOŚP podzielił się danymi do jakich ma dostęp.

 – Według naszych danych w październiku urodziło się ponad 30,5 tys. dzieci, w listopadzie trochę ponad 29 tys. i podobnie w grudniu, bo trochę ponad 29,5 tys. Wynik ze stycznia tego roku był podobny do wyniku rekordowego miesiąca – września 2016, kiedy na świat przyszło ponad 34 tys. dzieci. Jeśli jeszcze się cofniemy, to w lipcu 2014 r. przyszło na świat ponad 34,5 tys. dzieci – poinformował.

Owsiak wyraził swoją nadzieję na kolejny wzrost liczby urodzeń w Polsce. Jak sam podkreśla „ma na to wpływ ogromna liczba czynników, zapewne też program Rodzina 500+”.

Choć dane jasno pokazują, że liczba urodzeń w naszym kraju idzie ku górze, to Jerzy Owsiak zaleca ostrożność w wyciąganiu wniosków i przekonaniem, że taki stan rzeczy utrzyma się dłużej.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również