UDOSTĘPNIJ
źródło: bild.de

Czy tragedii z berlińskiego jarmarku można było uniknąć? Wiele wskazuje na to, że tak. Niemieckie służby od dawna wiedziały bowiem, że Amri przygotowuje się do zamachu.

Jak podaje Sueddeutsche Zeitung ostatni profil osobowy Anisa Amriego został sporządzony jeszcze 14 grudnia. Na jego podstawie można było bez problemu domyślić się, że Amri przygotowuje się do zamachu.

Według SZ wiedziano o Amrim niemal wszystko. Zamachowiec dopuszczał się wcześniej drobnych przestępstw i regularnie kontaktował z otoczeniem znanego w Niemczech islamistycznego kaznodziei Abu Walaa.

To jednak najmniej szokujące z informacji. Tylko w ciągu ostatniego roku Amri posługiwał się ośmioma nazwiskami i często zmieniał miejsce zamieszkania. Działał w konspiracji. Wykazywał się również świetną znajomością policyjnych procedur i metod działania.

– Krajowy Urząd Kryminalny w Duesseldorfie określił Amriego jako salafitę i radykalnego fundamentalistę, a policja w Dortmundzie zaklasyfikowała go jako sympatyka dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS). – czytamy.

Jakby tego było mało służby były w pełni świadome, że Amri szuka sposobu na skonstruowanie… bomby.

– Służby wiedziały nawet, że Amri szukał w internecie instrukcji budowy bomby rurowej oraz że interesował się procesami chemicznymi pozwalającymi na wyprodukowanie materiału wybuchowego.

Czy dało się więc uniknąć tragedii z 19 grudnia, w wyniku której ucierpiało kilkadziesiąt osób? Wiele wskazuje na to, że tak.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również