UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Tobias Kleinschmidt / Ryszard Hołubowicz /

Jak donosi niemiecka prasa, między przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem a kanclerz Niemiec Angelą Merkel doszło do politycznego starcia ws. polityki wobec nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu. 

Źródłem konfliktu ma być różnica zdań w sprawie polityki jaką prezentuje Unia Europejska wobec przyjmowania nielegalnych imigrantów ekonomicznych przybywających do Europy z Bliskiego Wschodu.

Tusk, który jest przeciwny przyjmowaniu imigrantów miał „wbić nóż w plecy” Merkel oświadczając za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych, że „nieregularny napływ migrantów szlakiem bałkańskim dobiegł końca„, oraz że „to nie jest kwestia jednostronnych działań, lecz wspólnej decyzji UE”. Wcześniej, były premier Polski, publicznie oświadczył również, że czasy przyjmowania nielegalnych imigrantów przez państwa europejskie dobiegł końca.

Jednocześnie Angela Merkel – znana z proimigranckiego nastawienia – w tym samym czasie podczas wieców wyborczych i wywiadów prasowych ostro krytykowała zamykanie granic przed imigrantami przez państwa należące do wspólnoty.

Według doniesień niemieckiej prasy, Donald Tusk jest zwolennikiem „twardej i stanowczej polityki wobec nielegalnych imigrantów”, która ma na celu odstraszenie potencjalnych przybyszy. Z kolei Merkel opowiada się za łagodnymi rozwiązaniami i jest przeciwniczką jednostronnych działań państw europejskich, które próbują poradzić sobie z kryzysem imigranckim.

Jak donosi niemiecka prasa, konflikt pomiędzy Tuskiem a Merkel urósł do tego stopnia, że niemiecka kanclerz chciała skompromitować polskiego polityka poprzez poinformowanie opinii publicznej na rozpoczęciu szczytu zwołanego ws. kryzysu imigranckiego o porozumieniu pomiędzy nią a premierem Turcji, do których Tusk nie dość, że nie został zaproszony to nie poinformowano go o toczących się rozmowach.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


bh, źródło: der spiegel

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również