UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Elitarna szkoła islamska w Bonn – Akademia Króla Fahda – zostanie zamknięta po 21 latach działalności. Placówka była wielkim przedsięwzięciem władz Arabii Saudyjskiej, która w jej budowę zainwestowała 30 mln marek. Okazuje się jednak, że uczniów szkoły zachęcano do ekstremizmu.

Wybudowana w 1995 roku placówka miała być szkołą tylko dla dzieci muzułmanów, którzy okresowo przebywali w Niemczech. W ramach Akademii wybudowano także meczet i minaret – dzieci oprócz edukowania miały być także kształcone i rozwijane w duchu wiary muzułmańskiej.

Szkoła miała kształcić głównie dzieci arabskich dyplomatów. Na otwarcie Akademii Króla Fahda, które było wielkim wydarzeniem dla muzułmanów, przybył nawet sam ówczesny niemiecki minister spraw zagranicznych, Klaus Kinkel.

W końcu szkoła zaczęła przyjmować też dzieci imigrantów muzułmańskich, którzy osiedlili się w kraju. Stało się tak za sprawą władz niemieckich, które naciskały na dyrekcję szkoły. Niektóre rodziny wręcz przeprowadzały się do Bonn, by ich dzieci uczęszczały do placówki.

Problemy Akademii zaczęły się jesienią 2003 roku, kiedy w niemieckiej telewizji wyemitowano nagranie. To ukazywało jak na zajęciach nauczyciel zachęcał uczniów do „świętej wojny przeciw niewierzącym”. Już wtedy niemieckie władze zagroziły zamknięciem szkoły. Protesty rodziców i prośby dyrekcji zatrzymały wtedy zamknięcie placówki.

Władze zaczęły jednak odbierać możliwość uczęszczania do szkoły coraz większej liczbie dzieci należących do zamieszkałych w Niemczech imigrantów islamskich. Liczebność uczniów Akademii zaczęła się więc kurczyć, a w tym roku spadła do tego poziomu, że zdecydowano się zamknąć szkołę razem z końcem 2016 roku.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: polsatnews.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również