UDOSTĘPNIJ
zdjęcie pochodzi ze strony: https://www.facebook.com/narodowesilyzbrojne

W 1945 po prawie sześciu latach krwawych walk i brutalnych mordów zakończyła się II wojna światowa. Jej koniec przyniósł dla Polski ogromne zmiany terytorialne i polityczne. Nastał nowy rząd, którego suwerenność mogła budzić zastrzeżenia, lecz został uznany na arenie międzynarodowej. Mimo wielu niedoskonałości trudno odmówić mu sukcesów, np. na polu odbudowy i uprzemysłowienia kraju, walki z analfabetyzmem, reformy rolnej i bardziej sprawiedliwej redystrybucji dochodu narodowego. Spełniał najważniejsze oczekiwania społeczne, które wówczas dotyczyły pokoju, bezpiecznych granic, stabilizacji politycznej i socjalnej. Zmęczone wojną społeczeństwo z ulgą przyjęło zwycięstwo nad faszyzmem i ochoczo zabrało się do odbudowy kraju ze zniszczeń wojennych, wierząc w lepsze jutro.

Nie wszyscy jednak cieszyli się z takiego obrotu sprawy. Byli tacy, którzy po sześciu najtragiczniejszych latach polskiej historii chcieli zafundować ludności kolejną wojnę ? tym razem domową. W imię haseł walki o niepodległą, demokratyczną Polskę, realizowali w zbrodniczy sposób swój skrajnie prawicowy, często wręcz faszystowski program.

Ale czy ich metody można nazwać demokratycznymi?! Czy mordowanie tysięcy cywilów, których jedyna ?wina? często polegała jedynie na chęci odbudowy kraju, służbie ojczyźnie, żydowskim pochodzeniu, wschodnim akcencie, czy zamieszkiwaniu we wsi, w której dominowały sympatie prokomunistyczne, jest dopuszczalne w jakichkolwiek warunkach?

Dzisiejsza propaganda nazywa zbrodniarzami nie ich, ale tych, których obowiązkiem było ich zwalczanie w celu zapewnienia bezpieczeństwa i spokoju w kraju. Aż strach pomyśleć, że żyjemy w państwie, w którym mordowanie całych rodzin, czy nawet wsi w imię prawicowych ?idei? jest nie tylko dopuszczalne, ale wręcz stanowi wyraz patriotyzmu i bohaterstwa.

Powojenne organizacje zbrojnego podziemia są mylnie utożsamiane z Armią Krajową (rozwiązaną 19 stycznia 1945 roku) i przypisuje im się jej zasługi. Prawda jest taka, że składały się one w ogromnej mierze ze środowisk skrajnie prawicowych i antysemickich (NSZ, których wiele oddziałów w ogóle nie podporządkowało się dowództwu AK) oraz z wielu pospolitych bandytów.

Marek Jan Chodakiewicz w swojej apologetycznej książce ?Narodowe Siły Zbrojne? przytacza dane z raportów NSZ: 40% zabitych to Żydzi, 12% – komuniści i lewicowcy uznani za komunistów. Reszta mieści się we wspólnej grupie: Niemcy, donosiciele i Polacy ukrywający Żydów.

W opracowanej przez Witolda Beresia i Krzysztofa Burnetko biografii Marka Edelmana ?Marek Edelman. Życie. Po prostu.? ? ten wielki autorytet moralny, ostatni żyjący przywódca powstania w getcie warszawskim, mówi: ?NSZ to był hitleryzm w czystej postaci. Dzisiaj niektórzy historycy mówią, że NSZ miał dwie strony, że oni nie tylko zabijali Żydów, ale też walczyli o niepodległość. Ale za taki kraj, jaki wywalczyłyby NSZ, za taką Polskę, to ja dziękuję…?

Należy tu zaznaczyć, że NSZ dążyły to utworzenia tzw. Katolickiego Państwa Narodu Polskiego, czyli katolickiego państwa wyznaniowego o charakterze jednonarodowym (w myśl endeckiego hasła ?Polska dla Polaków?).

Obecnie próbuje się ich przedstawiać jako obrońców polskiego interesu narodowego. Czy tym interesem było wciąganie kraju w otchłań bratobójczych walk, a także mordowanie urzędników odpowiedzialnych za reformę rolną, na której skorzystała większość naszego rolniczego społeczeństwa. Przypomnę, że podczas kampanii przed referendum ludowym w 1946 niemal całe podziemie nawoływało do głosowania przeciwko reformie rolnej, a NSZ także przeciwko granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Czyje więc interesy oni reprezentowali? Obszarników? Niemców? Bo na pewno nie polskiego społeczeństwa! Społeczeństwa, które zbyt ciężko zostało doświadczone II wojną światową, by nadal ginąć w wojnie domowej w obronie interesów pewnych grup, niekoniecznie dobrze życzących Polakom.

O obecności obcych interesów świadczy fakt współpracy świętokrzyskiej brygady NSZ z hitlerowcami jeszcze pod koniec wojny, a także lokalne porozumienia ?polskiego? podziemia z ukraińskim ? UPA. Swoją drogą zastanawiam się, czy 1 marca obchodzimy również święto UPA, gdyż spełniało ono kryteria podziemia antykomunistycznego.
A że wcześniej dokonali ludobójstwa na Wołyniu, kto by się tym przejmował. Przecież walka z ?komunizmem? najważniejsza. Tak przynajmniej uważają polskie władze, potępiając akcję ?Wisła?, czy starając się nie urazić ukraińskich nacjonalistów stwierdzeniem o ludobójstwie na Wołyniu.

Na koniec przywołam słowa Jacka Kuronia zamieszczone w jego książce pt ?PRL dla początkujących?: ?Jeszcze w latach 60. spotykałem w więzieniach ludzi z AK i NSZ. Niektórzy mówili, że cały czas do 1959 czy 1960 r. toczyli wojnę o niepodległość, ale jak się w rozmowie okazywało, prowadzili normalne akcje rabunkowe. Mieszkali po domach i schodzili się tylko na skok. Najpierw zabijali działaczy PPR. Z czasem cała ich działalność ograniczyła się do rabowania?.

Dlatego pół wieku po likwidacji ostatnich oddziałów ?podziemia antykomunistycznego? dziwią podejmowane w demokratycznej Polsce próby gloryfikacji działań tych ?bohaterów?, łącznie z ustanowieniem Dnia Żołnierzy Wyklętych.

ŹRÓDŁOJakub Krakowski
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPrzegląd wydarzeń tygodnia na wesoło
Następny artykułPiS nie jest partią zdrowej gospodarki
Jakub Krakowski
Działacz partyjny, studencki i młodzieżowy (członek SLD, ZSP i FMS). Mam zdecydowanie lewicowe i antyklerykalne poglądy. Wynikają one z mojej niezgody na: rażącą niesprawiedliwość społeczną, z która państwo nic nie robi; ewidentne zakłamywanie najnowszej historii Polski przez przedstawianie PRL wyłącznie w czarnych barwach; a także rozpasanie polskiego kleru, bezkrytycznie popieranego przez prawicowe rządy.

9 KOMENTARZY

  1. Jaka agitka. Ten Pan pisze o faktach. Poczytaj chlopcze o mordach jakich dokonaly oddzialy Burego na ludnosci cywilnej. NSZ faktycznie niewiele miak wspolnego z AK i wielka krzywda jest podciaganie ich pod ta kategorie.

  2. Ok. Nie zaprzeczam, że wśród żołnierzy wyklętych istnieli również ludzie, którzy oprócz działań mających na celu walkę z okupantem robili rzeczy złe. Ale gdyby nie okupacja to nie byłoby takich ludzi. Sześć lat wojny i Polska nie dostała wolności. Do tej pory jej nie mamy, wciąż obce państwa decydują o naszym losie

  3. Dajmy się w końcu, wypowiedzieć samym „Żołnierzom Wyklętym”, poniższy protokół zawiera taką wypowiedz.
    Krzysztof Florek
    (wnuk „Żołnierza Wyklętego”)

    25 czerwca 1945r.
    Hyki Dębiaki.
    Protokół
    Spisany dnia 25 czerwca 1945 r. w pow. Mieleckim z jednej strony przez:
    1)ob. Karłowicza Kazimierza, starostę powiatowego pow[iatu] Mielec.
    2) ob. Pacanowskiego Wojciecha, kierownika U[rzędu] B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] pow[iatu] Mielec
    3) ob. Śledzionę Stanisława, prezesa pow. Zarządu Stronnictwa Ludowego z pow[iatu] Mielec
    4)ob. Szydłowskiego Mariana komendanta posterunku Milicji Obywatelskiej z gminy Tuszów Narodowy
    Z drugiej strony przez:
    1)Pana Lis Wojciecha [a], kierownika [b]grupy ludzi z lasu
    2)Pana „Or”(1) (pseudo[nim]), komendanta grupy operacyjnej
    3)Pana Komendanta placówki „Hejnał”, (pseudo[nim]) i szeregu członków.
    1)Starosta Powiatowy podał cel przybycia swego.
    2)Grupa Ludzi z lasu wysunęła swoje propozycje, które brzmią:
    1
    Ukaranie ludzi, przez których niewinnie zostali wpędzeni do lasu i to:
    Urbański (2)- komendant milicji pow[iat] Kolbuszowa
    Roszarewicz Władysław (3)komendant milicji w Cmolasie.
    Jalental Władysław (4) z Majdanu pow[iat] Kolbuszowa (ob[ywatel zamieszkały w Cmolasie).
    Siwiec Wojciech (5)z Kupna będący na posterunku w Kolbuszowie.
    Konkretny zarzut przeciw wymienionym jest: bicie ludzi niewinnych, zabicie furmana nieznanego nazwiska który [c]. Strzelanie do nieznanych ludzi bez powodu.
    2
    Uwolnienie ludzi niewinnych, którzy zostali zatrzymani. Za ludzi niewinnych uważamy tych, którzy z bronią w ręku walczyli przeciw okupantom niemieckim a po wkroczeniu wojsk sowieckich wrócili do codziennych zajęć pokojowych, zarzucając swą walkę i uważając ją jako zakończoną.
    Uwaga: po wkroczeniu wojsk sowieckich ludzie walczący z okupantem niemieckim często zdali broń Armii Czerwonej [d], czasem zabierały ją ze sobą do domu. Każdy powracający w krótkim czasie, obojętnie czy zdał broń czy nie, został aresztowany, skutkiem czego reszta licząc się z tym, że spotka ją ten los, odeszła [e]z bronią lub bez broni do lasu Zdarzały się przypadki, że ludzie nie należący do żadnej organizacji chcąc się pochwalić mówili, że należeli i tym samym już zostali aresztowani.
    3
    Zwrócenie mienia prywatnego osobom, którym zostało ono zabrane przez U[rząd] B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] i Milicję w terenie, szczególnie jeżeli chodzi o teren pow[iatu] Kolbuszowa.
    4
    Zabezpieczenie w miarę możliwości bytu rodzinom osób rozstrzelanych i uwięzionych przez U[rząd] B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] i milicję (Za ludzi niewinnych uważa się ludzi – jak w pkt. 2-gim)
    5
    Zwrócenie dobytku i uwolnienie rodzin osób, które rzuciły wojsko lub Milicję.
    6
    Z powodu braku zaufania do władz sowieckich wyjście z lasu uzależnia się od opuszczenia terenów przez wojska Armii Czerwonej. Brak zaufania wynika z tego, że nie władze polskie ale władze sowieckie dokonują aresztowań i przesłuchują [f].
    7
    Wycofanie się z administracji ludzi którzy ideę demokracji szerzą terrorem i pałką gumową.
    cz. II
    Starosta powiatowy i osoby przybyłe z nim stawiają następujące pytania i warunki z ramienia czynników administracyjnych, i przyjmują następujące oświadczenia
    Jesteśmy prawdziwymi demokratami chcącymi mieć Polskę demokratyczną, wolną, suwerenną. Czy P.P. [Panowie] jesteście zwolennikami, aby w ramach ustroju demokratycznego rozwijał się faszyzm jawny, t[o] z[naczy] [g]taki, jaki panował w Niemczech Włoszech i Japonii lub faszyzm ukryty, t[o] z[naczy] [h]taki, jaki był w Polsce do 1939 r. i innych państwach (Rumunia), czy też jesteście zwolennikami usunięcia takiego ustroju z życia państwa demokratycznego?
    Odpowiedź:
    Jesteśmy wrogami ustroju faszystowskiego jawnego i tajnego i żądamy usunięcia jego z życia politycznego i gospodarczego. Uznajemy, popieramy i chcemy współpracować z tworzącym się Tymczasowym Rządem Zjednoczenia Narodowego (6). Z Armią Czerwoną stosunki nasze ułożyły się do tej pory i układają nadal na niwie zupełnego zrozumienia i nie czynimy żadnych kroków wrogich przeciw tej armii.
    Złodziei i bandytów zwalczamy czego dowodem jest wykonanie wyroku na Kalicińskim [i]znanym przywódcy bandytów na terenie powiatu, prócz tego posiadamy 14 złodziei w areszcie i w dalszym ciągu będziemy złodziei i bandytów tępić i współpracować pod tym względem z milicją i Bezpieczeństwem. Tępimy złodziei którzy kradną krowy transportowane przez A[rmię] Cz[erwoną]. W przyszłości gotowi jesteśmy złodziei i bandytów tępić i oddawać ich w ręce obecnej administracji polskiej. Żądamy zmiany starosty z Kolbuszowej i Kierownika U[rzędu] B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] Kolbuszowa 30 VI o godz. 10 naznacza się następne spotkanie przy współudziale przedstawiciela NKWD. [Oraz z] Ob[ywatelem]. starostą Osetkiem i Szefem U[rzędu] B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] w Kolbuszowej [j]. Miejsce wyznaczą ludzie z lasu.
    Kier[ownik] U[rzędu] B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] wezwał do zgody współpracy i jedności w ramach państwa demokratycznego co zostało przyjęte i podkreślone z uznaniem ze strony drugiej.
    Starosta pow[iatowy]
    [k]
    Kom[endant] U[rzędu] B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] Mielec
    Wojciech Pacanowski
    Kom[pendant] Milicji [Obywatelskiej] Tuszów Narodowy
    Szydłowski
    Prezes Stronnictwa Ludowego
    Śledziona
    Przedstawiciel [l] z lasu
    Lis Wojciech
    Or
    Himler
    Archiwum IPN O/Rzeszów, syg. IPN-04/211, Sprawozdania z pracy PUBP w Mielcu 1945-1948, Protokół spisany dnia 25 czerwca 1945 r. w pow. Mieleckim, k. 26-29.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ