UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Przegrałeś! Drogi czytelniku, właśnie otworzyłeś ten artykuł. Kliknąłeś miniaturę i zostałeś przeniesiony do jego treści. Oznacza to, że zgodziłeś się na przeczytanie tego, co tu zawarte. Obyło się bez zachęty i bez tak przyciągających uwagę rzeczy jak śmierć, seks, skandal i sensacja. Dlaczego więc zdecydowałeś się to przeczytać? Odpowiedź na to pytanie w dalszej części artykułu, do którego czytania miał zniechęcać tytuł.

Dlaczego działamy na przekór? Tam, gdzie napisane „nie pal”, ludzie palą, gdzie wisi tabliczka „wstęp wzbroniony”, wielu widzi „zapraszamy serdecznie”, a kiedy napiszą „nie czytaj tego artykułu”, otwierasz go. Skąd się to bierze? Z jednej strony jest to oczywiście nasza chęć do łamania zakazów i przekraczania norm. Dążymy tym samym do udowodnienia sobie, że potrafimy sami sobie być panami.

Działamy tak jednak najczęściej, gdy jesteśmy sami. Wówczas znacznie łatwiej podejmować się działań, które mogłyby spotkać się z niepochlebną opinią ze strony obserwatorów. Dlatego też zakładam, że czytający/czytająca ten artykuł znajduje się w odosobnieniu. Gdy jesteśmy bowiem w grupie, zaczyna działać konformizm, który ma bardzo wiele rodzajów. Każdy prowadzi natomiast do tego samego – zachowywania się tak, jak reszta grupy.

ZOBACZ TAKŻE: Skąd oni ich biorą? Rekord „kreatywnych” odpowiedzi w Familiadzie

Nie zdjąłeś oczu z artykułu

Co więc sprawiło, że tutaj jesteś? Ciekawość i chęć poznania względnego „zakazanego”. Napisano „nie czytaj”, więc wewnątrz musiało być coś niedozwolonego, coś niepoprawnego. Tak działa właśnie ludzka ciekawość. To właśnie dzięki niej i działaniu na przekór innym mamy coś takiego jak rozwój. Ludzie, którzy zachowują się schematycznie, nie dojdą do przełomowych osiągnięć.

Ci, którzy zapisali się w historii nauki, sztuki czy militariów, byli pierwszymi, którzy zastosowali jakąś koncepcję. Wyłamywali się z ram, działali na przekór normom. Też nie chcesz, by przylepiono ci łatkę konformistycznej jednostki. Masz w sobie odkrywcę, który dąży do tego, by poznawać, co nowe. Nie zawsze jednak nasze pobudki są tak klarowne i autonomiczne.

ZOBACZ TAKŻE: Bogacąca się Polska? BZDURA! Ta mapa rozwiewa wątpliwości

Cała ta manipulacja

Oczywiście drugą kwestią pozostaje pytanie, jak bardzo umieszczenie takiego tytułu opłaciło się z punktu widzenia autora? Byłem przecież pewien, że znajdą się śmiałkowie chętni czytać coś, co podpisane jest „nie czytajcie tego”. Każdy taki odstraszający na pozór zabieg to próba złapania kogoś na wędkę to czysta manipulacja. Jak twierdzi Michał Szulczewski w swojej książce „Informacja społeczna” manipulacja to nic innego jak „próba wywołania takich reakcji, które nie wypływają z rzeczywistej sytuacji”.

Próba wywoływania takich reakcji, które nie wypływają z rzeczywistej sytuacji, nie znajdują w niej uzasadnienia. (…) Reakcje te mają odgrywać rolę swoistego kamuflażu dla rzeczywistych intencji i działań nadawcy – czytamy w książce naukowca.

Można więc powiedzieć, że mój zabieg się udał. Zamiast ominąć artykuł i nie przeczytać go, znalazło się grono czytelników, które postanowiło go zobaczyć. Czy oznacza to sukces manipulacji? Oczywiście tak, jednak nie do końca. Niebagatelny wpływ na taki finał sytuacji ma oczywiście fakt, że jesteśmy ciekawscy i lubimy robić na przekór. Do momentu, w którym wiemy, że nie czeka nas realna sankcja za jakieś działanie, czy to ostracyzm społeczny, czy sankcja prawna, będziemy łamać zakazy.

Dlatego też czasami po prostu lepiej je omijać. Dopóki nie wiemy, co lub kto za nimi stoi, nie mamy pewności czy zakazuje nam się czegoś dla naszego bezpieczeństwa, czy dla cudzej korzyści.

źródło: pikio.pl

Na co Polacy wydają pieniądze z 500 plus? Fakty zaskakują! [ZDJĘCIA]


10 najbardziej przerażających miejsc na świecie [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również