UDOSTĘPNIJ
fot. youtbue/TheReplyPickle/flickr

Dziennikarze trójmiejskiego oddziału Gazety Wyborczej wręcz oszaleli po tym, co zobaczyli na wystawie jednego z gdańskich sklepów z odzieżą patriotyczną. Ich zdaniem lalki widoczne za szybą obiektu „heilują”.

Sprawa wywołała prawdziwą burzę zarówno po stronie lewicy, jak i prawicy. Zdaniem wielu mieszkańców Gdańska lalki przybrane w patriotyczne ubranka dla dzieci, wykonujące tego typu gesty to skandal.

Gdyby mieli jakąkolwiek refleksję na temat tego, co te znaki oznaczają, nigdy by czegoś takiego nie zrobili. Promowanie treści faszystowskich jest przestępstwem i powinno być ścigane przez władze. Niestety, polskie władze mają podobne poglądy, więc tego nie robią – skomentował sprawę gdański pisarz – Mieczysław Abramowicz.

Przedstawiciele sklepu Grafika Patriotyczna oraz zwolennicy prawicy stukają się jednak w czoło, słuchając tego typu zarzutów. Przekonują, że gest wykonywany przez lalki miał przypominać machanie ręką na powitanie, a nie symbol utożsamiany z hitleryzmem.

Na wstępie bardzo mocno współczujemy, że widzi Pani wszędzie znaki i symbole wywodzące się z III Rzeszy. Jest to nadwyraz smutne, że w zwykłych lalkach służących za manekin doszukuje się Pani rzeczy nie stworzonych. A najbardziej smutne jest to, że w sklepie w którym znajdują się rzeczy upamiętniające ofiary nazizmu Pani ma czelność pisać do nas takie insynuacje. Jest to smutne – tłumaczyli przedstawiciele sklepu dziennikarce Gazety Wyborczej.

Śmieją się oni również z całego zamieszania na Facebooku. Mimo to z relacji świadków wynika, że pozy lalek zostały już zmienione.

facebook.com/Grafika.Patriotyczna


źródło: trojmiasto.wyborcza.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również