UDOSTĘPNIJ

Emanowanie nagością i seksem w telewizji jest dzisiaj niemalże na porządku dziennym. Co innego jednak, gdy sceny erotyczne emitowane są na kanałach kablowych typu premium, a co innego, kiedy takie projekty są współfinansowane przez państwo i promowane przez telewizję publiczną. To, co zobaczyli ostatnio widzowie TVP, wprawiło ich osłupienie. Wielu poczuło się zniesmaczonych. 

Justyna Dąbkowska to 27-letnia modelka z Krakowa. Mogliśmy zobaczyć ją topless w CKM-ie i w Playboyu. Występowała także w teledyskach polskich raperów: Małolata, Solara i Białasa. Tym razem ujrzeliśmy ją w pełnej okazałości w telewizyjnej Dwójce w serialu „Miasto skarbów”.

Najodważniejsza od wielu lat scena w TVP

„Miasto skarbów” to serial emitowany od niedawna w TVP2. Do tej pory mogliśmy zobaczyć 9 odcinków. To historia dwóch sióstr, które mają ze sobą sprzeczne interesy. Jedna z nich jest wybitną historyk sztuki. Jednocześnie działa w policji i chwyta przestępców zajmujących się kradzieżą arcydzieł. Druga z kolei jest marszandką i przyjmuje bardzo nietypowe zlecenia od bogatych koneserów sztuki. Serial utrzymany jest w gangsterskim stylu. Scenę z nagą Justyną Dąbkowską możemy określić jako jedną z najodważniejszych w TVP na przestrzeni wielu lat.

Oburzeni internauci

W internecie posypała się lawina komentarzy celująca w rozebraną Dąbkowską.

„Pokazujesz ciało i się wypinasz… co chcesz powiedzieć przez to? … Jakie mamy mieć zdanie o tobie? … Dokad to wszystko zmierza? Bo np. teledysków zwłaszcza zagranicznych nie da się już oglądać… wszystkie podobne… wijące się i wypinające kobiety… to już nie jest sexi, a w smieszność wchodzi.. . nadmiar tego wszedzie” (pisownia oryginalna)

„O rany, co to za puste pudło z dmuchanymi ustami? A te foty to jakaś reklama burdelu czy co?” (pisownia oryginalna)

„szuka bolca bo się nadstawia,” (pisownia oryginalna)

fot. Fakt
fot. Fakt
fot. Fakt

Największe seksskandale w polityce [ZOBACZ!]

Plaże to miejsce relaksu ale i przerażających, seksualnych zbrodni. Oto najgorsze z nich

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również