UDOSTĘPNIJ

Naukowcy z całego świat biją na alarm, gdyż do naszej planety zbliża się burza jonosferyczna. Zjawisko spowodowane aktywnością Słońca może zagrażać normalnemu przebiegowi życia na Ziemi. Burza jest groźniejsza od zjawisk, które zdążyły już nas dotknąć. 

Na powierzchni naszej gwiazdy 14 listopada pojawi się dziura koronalna. Pomimo tego, że jest ona odległa od naszej planety o ok. 150 milionów kilometrów, nie jesteśmy bezpieczni. Wedle informacji National Athmospheric and Oceanic Administration wystrzelone w naszą stronę elektrony, spowodują burzę jonosferyczną. Już między 7 a 9 listopada dotknęły nas zjawiska związane z burzą geomagnetyczną.

Zmiany na Ziemi

Gdy dochodzi do burz geomagnetycznych, zmienia się aktywność naszych wulkanów. Przykładowo w hawajskiej Kilaueli zanotowany może zostać wzrost poziomu lawy. Inne, jak Popocatépetl i Colima ,zaprezentują erupcje piroklastyczne. W przypadku niezwykle silnych burz, trwających odpowiednio długo, obudzić się może także włoska Etna.

Straszliwe przewidywania

Podobne zjawiska mogą w ciągu najbliższych lat doprowadzić do straszliwych konsekwencji. Naukowcy szacują, że przez następne 150 lat, wywołają straty rzędu 20 bilionów dolarów. Zwiększają one także agresję wśród ludzi oraz wywołują bóle stawów i kręgosłupa. Wystrzelone ze słońca jony mogą zniszczyć linie energetyczne i zagrozić światowej łączności.

Kosmiczna tarcza

Dziury koronalne zostały odkryte w latach 50-tych XX wieku przez Maxa Waldmeiera, szwajcarskiego astronoma. Są one źródłem potężnych wiatrów słonecznych. Aby chronić nas przed nimi, planowana jest budowa wielkiej kosmicznej tarczy.

źródło: planeta.fm

10 POTĘŻNYCH kataklizmów, które wstrząsnęły ludzkością

Dzieje się! Szczury rozminowują kraj!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również