UDOSTĘPNIJ

Psy przewodnicy są świetnie wytresowane i nie dotyczy ich większość zakazów wstępu ze zwierzętami. Nie ma w tym niczego dziwnego, bo przecież nie trzeba tłumaczyć, że obecność takiego zwierzęcia jest dla osoby niewidomej niezbędna. Mimo tego, w angielskim mieście Leicester doszło do nietypowej sytuacji właśnie ze względu na takiego psa.

Charles Bloch nie widzi od urodzenia. Co gorsza, także jego dziewczyna ma poważne problemy ze wzrokiem. Para, razem z prowadzącym ich psem przewodnikiem, postanowiła wrócić do domu taksówką, którą zamówili elektronicznie. Pojazd co prawda pojawił się, jednak niedoszłym pasażerom nie było dane do niego wsiąść.

Kierowcą taksówki okazał się muzułmanin. Wyznawca Allaha kategorycznie odmówił zabrania psa przewodnika, gdyż zabrania mu tego religia. Według Islamu, psy są zwierzętami nieczystymi i kierujący postanowił pozostać wierny religijnym nakazom nawet pomimo tego, że – jak zwrócił mu uwagę Bloch – jest to nielegalne.

– Ja nie biorę psa, to kwestia religii – tłumaczył muzułmanin.
– Według prawa nie może Pan nam odmówić. To jest przeciwko zasadom zawartym w Akcie o Niepełnosprawności z 1995 roku – odpowiadał Bloch.

Kierowca zaproponował Blochowi inną taksówkę, jednak ostatecznie nie doszli do porozumienia. Jeśli wierzyć zapowiedziom Charlesa Blocha, sprawa znajdzie finał w sądzie. Niewidomy ma zamiar pozwać religijnego taksówkarza.

źródło: brytol.com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również