UDOSTĘPNIJ

W związku z zamieszaniem wywołanym kompromitacją Państwowej Komisji Wyborczej, która nie jest w stanie sprawnie wywiązać się ze swojego podstawowego zadania, coraz większa część społeczeństwa ma słuszne wątpliwości odnośnie ważności wyborów samorządowych. Częściowe wyniki wyborów do sejmików, zgodnie z którymi PSL miało wygrać w 10 województwach, są po prostu niewiarygodne. Wątpliwości Polaków są na tyle duże, że wyłoniony w ten sposób skład samorządów wojewódzkich w praktyce nie będzie miał legitymizacji społecznej.

Odbywające się cyklicznie wybory do przedstawicielskich organów władzy publicznej to jedynie procedura techniczna, mająca odzwierciedlać wolę Polaków odnośnie przyszłości naszej Ojczyzny. W sytuacji, gdy tak duża część z nas jest przekonana, że do władz samorządowych prawdopodobnie dostaną się ludzie bez mandatu społecznego, nie ma innego wyjścia niż powtórzenie tych wyborów. Przymknięcie oczu na ewidentne fałszerstwa lub skrajną dezinformację Polaków przesuwa nasz kraj daleko na wschód pod względem standardów demokratycznych.

Polska pod rządami koalicji PO-PSL z roku na rok w coraz większym stopniu przypomina latynoamerykańską bananową republikę. Od siedmiu lat z tygodnia na tydzień przekonujemy się, że nasze państwo nie wywiązuje się nawet ze swoich podstawowych konstytucyjnych funkcji. Najbardziej newralgicznym obszarem działania państwa są oczywiście wybory. Jeśli nawet w tym aspekcie organy publiczne nie zdają egzaminu, to rzeczywiście można mówić o ?państwie istniejącym tylko teoretycznie?.

W przypadku sejmików wojewódzkich, podstawy do powtórzenia wyborów są oczywiste. Fakty wskazują, że w pewnej części kraju podjęto na dużą skalę akcję celowego wypaczenia wyników wyborów poprzez unieważnianie niektórych głosów. Nakładają się na to prawdopodobne pomyłki wielu osób przy oddawaniu głosu wynikające z nowego kształtu kart do głosowania oraz dezinformujących spotów PKW. Najbardziej znany jest chyba przypadek Malborka, gdzie 25% mieszkańców oddało głos nieważny w wyborach do Sejmiku Województwa Pomorskiego. Najprostszym sposobem wyjścia z tej sytuacji byłoby uchwalenie ustawy skracającej kadencję sejmików i przeprowadzenie jak najszybciej nowych wyborów do samorządów wojewódzkich.

Wybory do organów samorządu powiatowego i gminnego przebiegały bardzo różnie. W dużej części okręgów, szczególnie na północnym Mazowszu, bez wątpienia doszło do wypaczenia bądź sfałszowania ich wyników. W samym powiecie płockim PSL otrzymał wynik sięgający 60% rzekomego poparcia mieszkańców, aczkolwiek do bardzo wielu powiatów i gmin w Polsce wybory przebiegły sprawnie. Nie wyklucza to jednak ponownego rozpisania wyborów do wszystkich szczebli, w razie gdyby nieprawidłowości okazały się wystarczająco powszechne.

Wydaje mi się, że w obliczu obecnego chaosu każdy z nas powinien przyjrzeć się wyborom w swoim okręgu, również na szczeblu powiatu oraz gminy. Jeśli dostrzeżemy, że w naszym okręgu oddano nieprawdopodobnie dużą ilość głosów nieważnych, powinniśmy napisać wniosek do sądu o ich powtórzenie, zaznaczając że spot PKW wprowadził nas w błąd i oddaliśmy nieważny głos. W sytuacji, gdy do sądu wpłynie przynajmniej kilkaset protestów, zaś w danym okręgu rzeczywiście zanotowano tak dużą liczbę głosów nieważnych, to prawdopodobnie w takim okręgu wybory uda się powtórzyć.