UDOSTĘPNIJ

Dziś mija 72 rocznica Powstania w Getcie a my po raz kolejny zderzamy się z Murem fałszu, obłudy i niewiedzy.
Murem, który nie zna kryteriów rasowych, narodowych czy etnicznych- dzieli i antagonizuje wszystkie ludy na całym świecie.
Dziś Mur ten wyrósł w USA, kraju, który w oczach wielu Polaków uchodzi za naszego jedynego, prawdziwego sprzymierzeńca a nawet za wzór do naśladowania w wielu kwestiach.

Podczas swojego przemówienia w Muzeum Holokaustu James B. Comey, Dyrektor FBI, jeden z najwyższych urzędników państwowych mówiąc o ludziach, którzy doprowadzili do holokaustu popisał się rażącym brakiem wyczucia i rozeznania historycznego. W połowie swojej mowy stwierdził: „(…)Mordercy i współwinowajcy z Niemiec, Polski i Węgier, jak również innych krajów, uważali, że nie robią nic złego. Utwierdzali się w przekonaniu, że postępują słusznie.”
Słowa te wywołały w Polsce istną burzę, i nie bez przyczyny.
To już kolejny „lapsus językowy”, który sytuuje Polaków, najbardziej dotknięty przez wojnę naród, w jednym szeregu obok nazistów.
„Lapsus” znacznie groźniejszy od „polskich obozów koncentracyjnych”, które niektórzy tłumaczyli zwykłym skrótem myślowym zwracającym uwagę na umiejscowienie geograficzne hitlerowskich obozów zagłady.
Znacznie groźniejszy, bowiem jasno wskazuje, że Polacy ponoszą współodpowiedzialność za popełnione przez hitlerowców zbrodnie.
Jedno nie może być jednak rozpatrywane w oderwaniu od drugiego.
„Mordercy i współwinowajcy z Polski” są tylko kolejnym etapem zacierania prawdy historycznej, wypieranej przez „polskie obozy”.
Co będzie dalej?
Łatwo to sobie wyobrazić.
Polska jako prowodyr wojny?
Polacy jako zbrodniarze ohydniejsi od Niemców?
To całkiem realny scenariusz jeśli Polska nie zacznie prowadzić niezależnej i godnościowej polityki historycznej, która zawsze była domeną silnych narodów.
Nasza historia wypełniona jest bólem, krwią i łzami…ale z całą pewnością nie jest czymś czego powinniśmy się wstydzić.
Jest wręcz przeciwnie.

Nasza historia jest naszą najsilniejszą kartą, którą sprawny rząd mógłby wykorzystać do tego aby wypromować korzystny wizerunek naszej ojczyzny w kraju i za granicą.
Jeśli bowiem mamy pretensje do obcych, że nie znają naszej historii to czy nie powinniśmy najpierw zadbać o spójny przekaz historyczny płynący z samej Polski?
Czy nie powinniśmy zadbać o to aby obok takich filmów jak „Ida” czy „Pokłosie”, które bez odpowiedniego komentarza historycznego mogą wprowadzać nieświadomego odbiorcę w błąd, pojawiły się również filmy promujące Polskę i polskość?
Czy nie powinniśmy zadbać o to aby obcokrajowcy dowiadywali się od Polaków przy każdej stosownej okazji, że w czasach II WŚ Polska była jedynym krajem na terytorium którego za pomoc udzieloną Żydom groziła kara śmierci a mimo to Polacy , nawet Ci o antysemickich poglądach najmocniej zaangażowali się w ideę niesienia pomocy prześladowanym?
Czy nie powinniśmy przypominać do skutku, że Polacy byli narodem najsilniej zaangażowanym w ruch antyhitlerowski, narodem, który okupił swoje bohaterstwo daniną złożoną z własnej wolności i krwi milionów poległych?
Zamiast tego, zachowujemy się jednak tak jakby nasza historia była powszechnie znana i pozostawiamy naszą krajową politykę historyczną…obcym.

Jeśli więc nie chcemy pewnego dnia obudzić się jako członkowie narodu oprawców pora zażądać od rządzących tego co nam się ze wszech miar należy: prawdy i sprawiedliwości.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułHofman chce narzucić nowy ton kampanii, chodzi o karę śmierci
Następny artykułWiceminister: Nadszedł czas by Rosja weszła i podbiła Arktykę
Patryk Patey
Z ducha, serca i rozumu- narodowiec, polski patriota. "Jestem Polakiem ? więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."