UDOSTĘPNIJ

Na swojej oficjalnej stronie rosyjskie MSZ wyraziło głęboki żal i oburzenie aktami wandalizmu wobec pomników i grobów Armii Czerwonej, zaliczając do nich również decyzję Rady m.st. Warszawy o pozostawieniu pomnika Braterstwa Broni w magazynie.

Moskwa przypomina, że w walkach o „wyzwolenie Polski spod okupacji hitlerowskiej zginęło ponad 600 tys. żołnierzy radzieckich” i wyraża wiarę, że ”kpina z pamięci ludzi, którzy oddali swoje życie za wolność i niepodległość narodu polskiego jest niezgodna z zasadami, na których można oprzeć cywilizowane społeczeństwo”.

O wyjaśnienia wnosi też Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie, której rzeczniczka prasowa – Waleria Perżinskaja – przypomniała w rozmowie z TASS, że w 2011 r. władze miasta Warszawy uzgodniły z ambasadą powrót pomnika. Dodaje też, że jej zapytanie o lokalizację pomnika wysłane do Rady Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa do dziś pozostaje bez odpowiedzi.

Strona rosyjska powołuje się na zawartą 22 lutego 1994 roku umowę między Rządami Federacji Rosyjskiej i Rzeczypospolitej Polskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji zobowiązującą obydwie strony do wzajemnego informowania się o wszelkich planowanych zmianach ich położenia. MSZ Rosji kończąc komunikat wystosowało apel do polskich władz, by te „publicznie i jednoznacznie potępiły wojnę z zabytkami, wyraźnie stwierdzając, że pomniki żołnierzy, którzy ratowali Polskę od nazistów, są nietykalne”.

Pomnik Braterstwa Broni został odsłonięty 18 listopada 1945, jeszcze z gipsowymi odlewami figur. Monument swoją potoczną nazwę – „czterech śpiących” – zawdzięcza pochylonym sylwetkom żołnierzy, którzy według niektórych zdają się drzemać.

źródło: mid.ru, taas.ru, dziennik.pl, wyborcza.pl

fot. Wikipedia Commons

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPoseł PO twierdzi, że wpadka Komorowskiego to wina Japończyków
Następny artykułSyn nie zrozumie, lecz ty pojmiesz wnuku
Tomasz Witosławski

Prawicowiec, eurosceptyk, umiarkowany katolik. Dryfuję gdzieś w otchłaniach pomiędzy konserwatywnym a narodowym liberalizmem. Niegdyś redaktor facebookowej Wielkiej Polski. Historyk-hobbysta od dziecka. Współautor Subiektywnie Obiektywnego. Student informatyki na FiIS UŁ. Prywatnie niepoprawny marzyciel vel socjopata i egocentryk o dobrym sercu.

Zobacz również