UDOSTĘPNIJ

Polaryzacja w polskim społeczeństwie jest coraz silniejsza. Widać to wyraźnie w świecie mediów i polityki. Przekłada się to także w polskim Kościele. Ten ksiądz znajduje na to receptę. Równocześnie jednak ostrzega, że może być u nas, jak w Syrii.

Ksiądz Wojciech Żmudziński, polski jezuita zwraca uwagę na poważną sprzeczność między deklarowanymi przez wielu poglądami a wiarą katolicką. W jego opinii, kiedy wiara wyraża się tylko w obrzędach, a nie przekłada się na całe życie, jest pusta i fałszywa.

W swoim felietonie opublikowanym w portalu Deon.pl podkreśla tę sprzeczność. Mówi także o tym, jak przekłada się ona na życie człowieka.

Tracimy z oczu Ewangelię, gdy na świecie wybucha wielki kryzys migracyjny i nie czujemy, że coś zgrzyta, gdy śpiewamy „Nie lękajcie się” a jednocześnie „robimy w portki” na samą myśl o islamie – podkreśla ks. Żmudziński.

Nawołuje do dialogu i pojednania. Jednocześnie nie widzi szansy na rozmowę między zwaśnionymi grupami społecznymi. Jak twierdzi – potrzeba go na samym dole, między ludźmi. Rozmawiać powinien każdy z każdym.

Jestem całkowicie przekonany, że tłum z tłumem nie jest w stanie negocjować czy mediować, natomiast konkretne osoby – tak. […] To się może udać, jeśli dwie osoby usiądą naprzeciwko siebie, jeśli na przykład skorzystają z pomocy mediatora, których w Polsce jest naprawdę wielu – radzi jezuita, korzystając ze swojego doświadczenia w Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców im. Pedro Arrupe.

Zapytany o to, co będzie, jeśli jego apel przejdzie bez echa, odpowiedział cytatem ze swojego współbrata – misjonarza w Syrii.

Kiedy przyjechał do Warszawy i rozmawialiśmy o sytuacji w Polsce, to on powiedział: „Uważajcie! Kilkanaście lat temu u nas było tak samo” – mówi ks. Żmudziński.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również