UDOSTĘPNIJ

Komisja Europejska w środę postawiła polskiemu rządowi ultimatum. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Frans Timmermans, zagroził, że jeśli polska władza w ciągu miesiąca nie zmieni swojego podejścia, Unia wyciągnie konsekwencje. Rząd Beaty Szydło już wystosował mocną odpowiedź do unijnych przywódców.

W sprawie wypowiedział się rzecznik rządu, Rafał Bochenek. Jak poinformował, ekipa Beaty Szydło „nie godzi się na szantaże ze strony Unii Europejskiej”. Podkreślił przy tym, że każde państwo członkowskie UE ma prawo do regulowania swojego systemu sądowniczego wedle swojej woli.

 – Nie godzimy się na żadne szantaże ze strony urzędników UE, zwłaszcza nieoparte na faktach. Kwestie wymiaru sprawiedliwości leżą w gestii państw członkowskich – poinformował Bochenek.

Rzecznik wyjaśnił także, przy okazji powielając tłumaczenia Beaty Szydło, że wprowadzane reformy miały „usprawnić sądownictwo”, a nie je upolitycznić. Bochenek zaznaczył także, że w najbliższym czasie polskie władze jeszcze bardziej szczegółowo odniosą się do zarzutów stawianych przez Unię, gdyż „mają swoje argumenty”.

 – Ustawy miały usprawnić sądownictwo, żeby była lepsza ochrona obywateli w postępowaniach sądowych. Mamy swoje argumenty, więc rzeczowo odniesiemy się do rekomendacji KE – podkreślił rzecznik.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również