UDOSTĘPNIJ

MŁODZIEŻ BĘDZIE GŁOSOWAĆ NA KORWINA

Jedyną i realną szansą na poprawienie jakości naszego życia jest zmiana. Zmiana, która wydaje się radykalna, a jednak jest nieunikniona, żeby nam, obywatelom żyło się lepiej.

Wybory prezydenckie zbliżają się wielkimi krokami. Wielu z nas zastanawia się czy jest w stanie w jakikolwiek sposób przyczynić się dla dobra Polski. Osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej sprawiło, że przestaliśmy wierzyć, że tutaj da się jeszcze normalnie żyć. Jak to jest, że w naszym kraju wojsko zastępowane jest nieograniczoną liczbą urzędników? Strajkują rolnicy, górnicy, pielęgniarki. O emeryturę martwią się wszyscy, a już najbardziej Ci, którzy nie mają porządnej umowy. Podatki nie pozwalają na normalne funkcjonowanie, a pracownicy z trudem dają radę od wypłaty do wypłaty. Z każdą godziną dług publiczny rośnie o 10mln, a z każdym rokiem, nas Polaków, jest w kraju coraz mniej. Za to, więcej emigruje do nas Ukraińców, którzy zmuszeni sytuacją polityczną, decydują się na mniejsze zło.

Niektórzy tęsknią za rządami PIS-u. Przez 2 lata prezydentury Lecha Kaczyńskiego było znacznie lepiej. Produkt krajowy brutto w ciągu jednego roku zyskał o 6 %, a bezrobocie z 3 mln spadło do 1mln. Ale także nie mieliśmy wtedy najlepszych stosunków z Niemcami i Rosją. Nasi sąsiedzi nie byli zadowoleni z tego powodu i wielokrotnie podkreślali, że Kaczyński prowadzi dziwną strategię.

PIS-owi już dziękujemy. Obecna postawa Andrzeja Dudy pozostawia wiele do życzenia. Jego prezydentura zaostrzyłaby konflikt na Wschodzie, a poglądy ograniczają każdego, wolnego człowieka. Kara więzenia dla osób korzystających z In-vitro jest tego idealnym przykładem. Dlaczego mamy pozwalać aby państwo ingerowało w nasze najróżniejsze poglądy. Skoro nie jest to zabieg zabroniony, to czemu mamy przyczyniać się do jego zmiany. Wszystko jest dla ludzi i każdy ma prawo do decydowania za siebie. Państwo nie może robić tego za nas.

Janusz Korwin-Mikke przekonuje nas do odejścia od opiekuńczej koncepcji państwa. Twierdzi, że socjalizm nie jest dobrym ustrojem, co dowodzą ogromne podatki nałożone na jego niewolników. Państwo bogaci się naszym kosztem, wmawiając nam, że kolejne inwestycje są potrzebne. Niestety, po czasie widzimy, że wcale nie są, a pieniądze zostały ulokowane, akurat tam gdzie nie trzeba. Przecież nic co państwowe, nie jest tańsze. Każda inwestycja wiążę się z opłaceniem urzędników. Nikt nie zgodzi się, że 69% podatków nałożonych na jedną osobę to mało. Korwin stawia na rezygnację PIT-u i CIT-u, dzięki którym portfel Kowalskiego będzie grubszy. Przekonuje, że największą grupą, której doskwierają podatki są młodzi ludzie, ponieważ ciężko im wejść na rynek pracy. Jego zdaniem służba zdrowia ma być sprywatyzowana, co przyczyni się do wysokiego poziomu usług medycznych. Na takie rozwiązanie zdecydowała się Gruzja. Dzięki prywatyzacji w ciągu zaledwie dwóch lat zostało utworzonych tam aż 100 nowych szpitali, a leki stały się o 30 % tańsze. Argumenty wielu ludzi opowiadające się za tym, że nie będzie ich stać na lekarza można wytłumaczyć bardzo prosto. Taniej wyniesie nas korzystanie z prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego niż płacenie na NFZ. Korwin podkreśla również, że obywatele będą mogli sami dokonywać świadomych wyborów. Tyczy się to chociażby leków na receptę, używek czy dostępu do broni. Chce wprowadzić także karę śmierci, za którą jest już obecnie 70% Polaków, ale co najważniejsze opowiada się za silnie wewnętrznym państwem. Korwin chce dać ludziom, to czego w Polsce nie było przez bardzo długi czas – wolność. Przeciwnicy twierdzą, że wielu z nich sobie z nią nie poradzi i będą chcieli wrócić do socjalistycznego modelu. Ale gorzej być już przecież nie może. Daliśmy się wykazać już dwóm partiom i dobrze na tym nie wyszliśmy. Dużo straciliśmy. Kopalnie, stocznie czy cementowanie to tylko wierzchołek góry lodowej, bo strach pomyśleć, co jeszcze byliby w stanie nam odebrać, gdyby rządy nie uległy zmianie.

Korwinowi uwierzyło już mnóstwo młodych ludzi, jego partia cieszy się rosnącą popularnością wśród młodzieży. Na spotkania tłumnie przybywa młode pokolenie, a to przecież w tych rękach jest przyszłość Polski. Widzą w nim świetnego przewodnika, który ma szansę nadać nowy tor polskiej polityce. Na facebooku powstają grupy, w których młodzież deklaruje, że jeśli wyborów nie wygrają Korwin, Kukiz czy Braun to zdecydują się na głośne, uliczne protesty. Jak bardzo naraził się wszystkim ówczesny rząd i jego nieracjonalne działanie, tak bardzo wszyscy pragniemy zmiany. Świadomi obywatele przede wszystkim nie zgadzają się z wizerunkiem Korwina przedstawianego w mediach jako wariata. Wariatami są jedynie Ci, którzy doprowadzili Polskę do obecnego, przykrego stanu.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułSpin Dudy – kilka refleksji
Następny artykułKibice Polonii zamalowali swastyką mural walczący z homofobią
Anna Adamska
Studentka dziennikarstwa, dążąca do obiektywnej prawdy.