UDOSTĘPNIJ
Fot. White House photo/David Bohrer

Światowe media obiegły właśnie informacje dotyczące nowego gigantycznego międzynarodowego skandalu. Jednym z jego skutków okazać ma się całkowite wyrzucenie amerykańskich wojsk z Japonii. Inne państwa regionu już dziś wstrzymały oddech.

W sądzie na Okinawie doszło w piątek do niezwykle kontrowersyjnej rozprawy. Skazano tam 33-letniego Amerykanina, Kennetha Franklina Shinzato, na karę spędzenia reszty życia za więziennymi kratami. Co cała sprawa ma jednak wspólnego z wojskiem?

Shinzato, który zgwałcił i zamordował 20-letnią obywatelkę Japonii, był najpierw żołnierzem piechoty morskiej, a później cywilnym pracownikiem amerykańskiej bazy na Okinawie. Właśnie w jej okolicy doszło do ogromnej tragedii, za którą wojskowy został właśnie skazany.

Przez cały czas trwania śledztwa mężczyzna potwierdzał, że zgwałcił kobietę oraz spowodował niebezpieczne obrażenia jej ciała. Zaznaczał jednak, że nie chciał jej zabić. Nie przekonało to oczywiście sądu, który skazał go na dożywocie.

ZOBACZ TAKŻE: Coś niesamowitego! Nigdy nie zgadniesz, ilu uchodźców przyjęła Japonia

Międzynarodowy skandal

Dramatyczna sprawa wywołała ogromne kontrowersje oraz oburzenie w Japonii. Na samej Okinawie mieszka bowiem ok. 50 tys. Amerykanów, z czego 30 tys. to żołnierze lub cywilni pracownicy baz wojskowych.

Japończycy coraz bardziej intensywnie protestują więc przeciwko obecności obywateli USA w ich kraju. Czas pokaże, czy władze państwowe zareagują na te apele i zdecydują się całkowicie pozbyć amerykańskiego wojska ze swego terytorium. Jeżeli bowiem tak by się stało, wywołałoby to ogromny międzynarodowy skandal. Nie wiadomo, jak na takie wieści zareaguje sam Donald Trump, dla którego utrzymanie silnego wojska stanowi jedno z najważniejszych założeń prezydenckiej polityki.

ZOBACZ TAKŻE: Bunt w wojsku USA! „Radzimy prezydentowi, żeby…”

Najbardziej elitarne jednostki specjalne świata [ZOBACZ!]


Największe seksskandale show-biznesu

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również