UDOSTĘPNIJ

W czwartek, 16 lutego, pojawił się w internecie film, na którym widać było kolumnę samochodów BOR jadących w sposób zmuszający kierowcę poruszającego się przeciwnym pasem do szybkiej ucieczki na pobocze. Działania te mogły skończyć się nawet groźnym wypadkiem. Do tej pory nie ujawniono konkretnej osoby, która miała być przewożona w tak brawurowy sposób. Media nie mają jednak wątpliwości, że był to Andrzej Duda.

Prezydent tego dnia był gościem amatorskich zawodów narciarskich imienia Marii Kaczyńskiej w Rabce-Zdroju, które opuścił o godzinie 16:00. W okolicach Żywca, gdzie doszło do niebezpiecznej sytuacji, znalazł się o 17:00, chociaż jadąc zgodnie z przepisami, powinien tam być najwcześniej około 17:30.

Jak widać, oprócz prowokowania groźnych dla życia głowy państwa i innych kierowców sytuacji, kolumna BOR najprawdopodobniej nie poruszała się zgodnie z zasadami ruchu drogowego i nie stosowała się do ograniczeń prędkości, a przecież nie było ku temu konkretnych powodów.

Media uzasadniają swoje podejrzenia dotyczące obecności prezydenta w samochodzie tym, że było to Audi A8, którym poruszają się jedynie on i premier. Beata Szydło w tamtym czasie przebywała w szpitalu, a auto, które ją wcześniej przewoziło, było uszkodzone, co wyklucza jej udział w zajściu. Poza tym, na temat zdarzenia wypowiedział się anonimowy funkcjonariusz. Zauważył on analogię pomiędzy sytuacjami z Żywca i Oświęcimia, wskazując na te same błędy w zapewnieniu bezpieczeństwa uczestnikom ruchu drogowego. Wyraził także zdziwienie, że Biuro dopuściło do prowadzenia kolumny w tak brawurowy sposób, w niezwykle krótkim czasie po głośnym wypadku z udziałem szefowej rządu.

Samo BOR nie skomentowało jeszcze oficjalnie sprawy i nie odpowiedziało na podejrzenia mediów.

Wczorajszy przejazd BOR-u :)

Opublikowany przez Żywiec112 na 18 lutego 2017

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również