UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Mateusz Włodarczyk

Polskie media rozpisują się ostatnimi czasy na temat powrotu byłego premiera do polskiej polityki. Jeden z dzienników ujawnił, że o powrocie Tuska do Polski może świadczyć fakt, iż sugeruje w swoich wypowiedziach powrót oraz zaczął remontować swoje mieszkanie w Sopocie.

Donald Tusk sam wykazuje coraz większe zainteresowanie polskimi sprawami, co może być konsekwencją tego, że nie jest pewny swojej pozycji w Brukseli i reelekcji na kolejne lata jako przewodniczący Rady Europejskiej.

Również polskie media coraz częściej interesują się byłym premierem Polski. Przeprowadzono m.in. badanie opinii społecznej, z której wynika, że duża część Polaków – po wygranej Prawa i Sprawiedliwości w ostatnich wyborach – życzyłaby sobie powrotu byłego lidera Platformy Obywatelskiej.

Z kolei jeden z dzienników rozmawiał z współpracownikami Tuska, którzy również nie ukrywają, że były premier zaczął się poważnie „zastanawiać” nad powrotem do polskiej polityki. Głównym bodźcem ma być przejęcie władzy w PO przez Grzegorza Schetyny, który od wielu lat jest największym rywalem Tuska wewnątrz partii.

Pozostali politycy Platformy Obywatelskiej także dobitnie sugerują, że powrót ich byłego lidera do Polski jest bliski. Coraz częściej w mediach pojawiają się wypowiedzi polityków PO, którzy przekonują, że Tusk jest „politykiem na trudne czasy” i „ucieszyliby się gdyby były premier postanowił wrócić”.

Media wspominają również o niedawno rozpoczętym remoncie willi byłego premiera w Sopocie, co ma być ostatecznym dowodem na to, że powrót lidera byłego obozu władzy jest faktem.

Sam Tusk również sugeruje swój powrót. Po wzięciu udziału w maratonie w Brukseli napisał na jednym z portali społecznościowych, że „forma rośnie i będzie optymalna w odpowiednim czasie”. Media odczytały to jako zapowiedź powrotu do polskiej polityki przy okazji najbliższych wyborów.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również