UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Wicepremier Mateusz Morawiecki wziął udział w kongresie Impact’17, gdzie miał okazję przemawiać przed zebranymi. Jego słowa zostały jednak wyśmiane przez media z całego świata, które najwyraźniej mają odmienne zdanie na temat rozwoju technologii oraz obrazu ekonomii. Przyznać trzeba, że rzeczywiście postawa Morawieckiego była zdecydowanie zaskakująca.

Swoją wypowiedź minister rozpoczął od pytania „co te wszystkie znakomite innowacje techniczne nam dadzą?”, zadanego z przekąsem, który ukierunkować miał refleksje odbiorców. Największe kontrowersje wywołały słowa polityka dotyczące właśnie rozwoju najnowszych technologii. Odniósł się przy tym do przykładu rolnictwa, w którym jeszcze 100 lat temu pracowało dużo więcej osób przez mniejszy dostęp do nowoczesnych maszyn. Kiedy  zostały one chociaż częściowo udostępnione, wielu rolników straciło pracę. Morawiecki stwierdził więc, że rozwój właściwie jest rzeczą złą, a mechaniczne pomoce jedynie odbierają ludziom szanse na utrzymanie.

Mamy dzisiaj na świecie setki milionów kierowców, a mówi się o autach bez kierowców. Co wtedy będą robić? Polerować Porsche albo Bentleya swojego szefa? Jestem przekonany, że nie będą szczęśliwi – powiedział na temat kolejnej profesji Morawiecki. Według niego, gdy pojawią się rzeczywiście samochody, które nie będą potrzebowały sterowania, kolejne tysiące ludzi stracą stanowiska. Zadziała to więc ze szkodą dla nich samych oraz gospodarki.

Morawiecki zapomniał jednak, że rozwój pociąga za sobą także pozytywne aspekty. Należą do nich między innymi szansa tworzenia nowych miejsc pracy w nieznanych wcześniej branżach oraz wzrost siły nabywczej konsumentów. Wszystko harmonijnie łączy się ze sobą, jednak politykowi najwyraźniej to nie wystarczyło.

Światowi dziennikarze od razu porównali Morawieckiego do przedstawicieli ruchu luddystów, którzy bojąc się o stratę swoich miejsc pracy w fabrykach i buntując przeciwko mechanizacji, niszczyli nowoczesne jak na tamte czasy maszyny tkackie. Polityk został oskarżony o staroświeckie podejście do rozwoju technologii oraz niewielką wiedzę na temat mechanizmów ekonomii. W kraju stwierdzono więc także, że była to niemała kompromitacja dla polskiego rządu.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również