UDOSTĘPNIJ

Sałatka składa się z warzyw, które wcześniej wzbogaciły rosół, ogórka kiszonego, ziemniaków, czosnku, cebuli, jajek, a wszystko to zalane jest majonezem. Podstawą dobrej sałatki są odpowiednio dobrane wartości matematyczne poszczególnych składników.

Gdy walniemy za dużo ogórków, będziemy jeść ogórki, gdy nawalimy kilogram czosnku, czuć nas będzie na kilometr. Najważniejszym jednak składnikiem jest majonez, to on powoduje tożsamość sałatki.

Społeczeństwo jest odpowiednikiem takiej sałatki, której wartości poszczególnych składników raz na jakiś czas się zmieniają. Kucharze robią doświadczenia i dobrze, bo życiu potrzebne są nowe smaki, nigdzie nie jest napisane, że ogórków ma być pięć sztuk a czosnku jeden ząbek, ponieważ wszystko zależy od aktualnego gustu większości, oraz panujących na świecie trendów.

Obecnie zrobiona sałatka w kraju jest bardzo wyrazista w smaku i budzi wiele kontrowersji. Można psioczyć na kucharza i na składniki, ale zjeść trzeba, bo jedzenia nie powinno się wyrzucać. Jakby na to nie patrzeć, to każdy ma prawo, raz na jakiś czas do konsumpcji takiej sałatki, w której dominuje preferowany przez niego składnik.

Oczywiście może się zdarzyć, że wszyscy dostaną sraczki, gdy komuś przyjdzie do głowy pomysł, aby pozbyć się warzyw i podać tylko majonez z ogórkiem kiszonym. Takie doświadczenie też jest potrzebne, skoro ktoś chce takich doznań doznać.

Jest w tej kucharsko-matematycznej przypowieści prosta prawda, czasem większość lubi mieć sraczkę i kto wie, może to właśnie sraczka jest prawdą o sałatce.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułKraków: Czarnoskóry mężczyzna rozsiadł się na torach i zablokował ruch (video)
Następny artykułEURO’16: Prawdziwa wojna na ulicach Marsylii. Starli się kibice Anglii, Rosji i Francji (video)
Mariusz Hnatiuk

Bloger, współtwórca portalu PolskiAteista.pl Poza stadem… Jestem zwolennikiem laickości państwa, w którym każdy zna swoje miejsce — rząd jest w parlamencie, a religie w swoich kościołach. Nie jestem ateistą wojującym z Bogiem, bo jest to walka z wiatrakami. Jestem natomiast ateistą wojującym z religijnymi absurdami, które są używane do tworzenia sztucznych podziałów między ludźmi o różnych światopoglądach. Szanuję osoby wierzące i ich przekonania, i tego samego oczekuję w zamian. Szukam wspólnej płaszczyzny do prowadzenia konstruktywnej wymiany poglądów. Interesuję się psychologią społeczną w zakresie wpływu stereotypów na relacje między ludźmi.

Zobacz również