UDOSTĘPNIJ
wikimedia.org/Piotr Frydecki

Państwo wymyśliło nowy sposób na wyciągnięcie pieniędzy od swoich dłużników. Jaki? Przeszli najśmielsze oczekiwania.

Wszyscy, którzy zalegają z opłatami na rzecz Skarbu Państwa, a ich dług przekracza 5 tyś. zł będą musieli liczyć się z ujawnieniem danych osobistych w sieci. To nie żart! Państwowy portal z bazą, w której będą znajdować się dane dłużników ma działać już w przyszłym roku.

Ministerstwo Finansów tworzy nowy portal, na którym przedsiębiorcy będą mogli sprawdzić czy ich kontrahent płaci ZUS, podatki i inne opłaty, w tym np. za użytkowanie wieczyste czy mandaty. Rejestr Należności Publicznoprawnych – bo tak się będzie nazywał – ma ruszyć już od początku 2018 r. Do rejestru trafią osoby których łączna wartość zadłużenia wraz z odsetkami przekracza kwotę 5 tyś. zł. „Rzeczpospolita” pisze – „Rejestr ma zwiększyć bezpieczeństwo w kontaktach biznesowych”

– Dłużników powinno to zmobilizować do dobrowolnej zapłaty bez konieczności wszczynania egzekucji – komentuje wiceminister finansów Paweł Cybulski.

Nie jest wiadome jeszcze jaki będzie tryb i sposób korzystania z rejestru. Przesądzone jest jednak to, iż korzystanie z rejestru będzie bezpłatne. Szczegółowe informacje na temat tego projektu resort finansów ma określić w stosownym rozporządzeniu.

Wiceminister Cybulski ujawnia, że będzie można sprawdzić tylko te osoby, które wyrażą na to zgodę. A w praktyce? Firma uzyska dostęp do informacji na temat kontrahenta, jeżeli będzie miała jego pisemne upoważnienie. Upoważnienie natomiast ma być ważne przez 60 dni. Brak zgody na sprawdzenie takiej osoby w owym rejestrze może nasuwać myśl, iż dana osoba ma coś do ukrycia. Minusem tego rozwiązania jest fakt, że nie daje nam ono możliwości sprawdzenia potencjalnego kontrahenta przed nawiązaniem z nim kontaktu. – komentuje w „Rzeczpospolitej” Jacek Ziobrowski

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również