UDOSTĘPNIJ

Poseł PiS, Ryszard Terlecki, jest dziś znany z piastowania funkcji wicemarszałka i szefa klubu PiS. Konserwatywny polityk w przeszłości był jednak hipisem o pseudonimie „Pies”, który wylądował w zakładzie psychiatrycznym.

Wszystko miało miejsce za czasów jego młodości. Do ciekawej historii z życia Ryszarda Terleckiego dotarł tygodnik „Rzeczpospolita”. Aby poznać młodość posła musimy cofnąć się do 1970 roku. Kto nas tam przywita? Hipis o pseudonimie „Pies” lub „Kudłacz”, którym interesują się organy ścigania PRL.

Jak Terlecki ściągnął na siebie problemy i uwagę milicji? Jak czytamy w książce „Hippiesi Kudłacze Chwasty. Hipisi w Polsce w latach 1967-1975”, na którą powołuje się „Rzeczpospolita”, Terlecki brał udział w… próbie podpalenia mieszkania Piotra Marka, czyli autora tekstów Pudelsów.

W akcji brała również udział słynna Kora (Olga Jackowska). Sam Terlecki przekonywał, że do podpalenia nie doszło umyślnie, a ogień rozszalał się od zwykłego niedopałka i nie przyznał się do winy. W związku z tym, całą winę wzięła na siebie Kora.  Terlecki został wypuszczony z aresztu, aczkolwiek przeniesiony na 3 miesiące do zakładu psychiatrycznego. Pomagał mu wtedy ks. Boniecki.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również