UDOSTĘPNIJ

Maciej Maleńczuk słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi, które coraz częściej dotykają spraw politycznych i narodowych. Muzyk twierdzi, że boi się rządów Prawa i Sprawiedliwości, które ma popierać naród porównany przez niego do Jarosława Kaczyńskiego. O swoich przemyśleniach rozmawiał z Barbarą Burdzą, a całość wywiadu można przeczytać w „Chamstwie w państwie” dostępnym w księgarniach. 

Maleńczuk przekonuje, że nie może czuć się już swobodnie na koncertach, ponieważ przychodzą na nie ludzie z PiS-u, którzy kontrolują imprezy pod kątem kontrowersyjnych treści. Muzyk twierdzi, że jest proszony o poluzowanie przekazu i kontrolowanie języka. Przyznaje, że planował dalej grać, jak to ujął, „dla tłustych kotów z Platformy”. Komentując fenomen Prawa i Sprawiedliwości, Maleńczuk mówi:

– Mimo kompletnego braku aparycji, wzrostu, ani on przystojny, ani pociągający, ale jednak to właśnie on stał się symbolem tego narodu. Całkiem możliwe, że ten naród po prostu taki jest – mały, mściwy, z zawężonymi horyzontami.

Muzyk przekonuje, że denerwują go Polacy i prezydent Duda.

– Plastuś. Wkurw*a mnie to, że jest z Krakowa, wkurw*a mnie, że jest kibicem Cracovii, wkurw*a mnie to, że się tak ostentacyjnie modli, wszystko u niego doprowadza mnie do szału – komentuje.

 – Ciągła ofermowatość, niedopatrzenia, niedopilnowanie, nieuwaga. Polacy nigdy nie byli precyzyjni, precyzja to nie jest nasza główna cecha narodowa, tak jak punktualność, dokładność. Te wszystkie cechy są nam obce, jesteśmy jak słoń w składzie porcelany, Polacy są niezgrabni, niezdarni i zapominalscy – dodaje opisując Polaków.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: natemat.pl 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również