UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

To miała być impreza integracyjna dla pracowników jednej z firm z Lublina. Jej personel hucznie bawił się do samego rana. Zabawę wszyscy z pewnością wspominaliby bardzo ciepło, gdyby nie fakt, że doszło na niej do śmierci jednego z imprezowiczów.

Impreza zaczęła się w piątek po południu na terenie jednego z zakładów przy ul. Witosa w Lublinie. W wydarzeniu udział brało około 30 osób. Niektórzy z uczestników zbyt szybko zaczęli pić wódkę, przez co alkohol uderzył im do głowy. Zaczęły się przepychanki i kłótnie, którym postanowiono zaradzić.

Dwóch najgroźniejszych z imprezowiczów zdecydowano się zneutralizować. Mężczyźni zostali zaciągnięci pod drzewo i ciasno przywiązani do niego folią stretch. Obaj zostali owinięci nią od stóp aż po szyję tak ciasno, że nie byli w stanie wykonać żadnego ruchu. Impreza trwała obok nich dalej, a dopiero po godzinie zostali uwolnieni. Kiedy usunięto z nich folię, jeden z nich bezwładnie osunął się na ziemię. Wszyscy byli przekonani, że 49-latek jest zbyt napity. Kiedy jednak przez dłuższy czas nie dawał znaku życia, wezwano ratowników medycznych.

Ci po przybyciu na miejsce imprezy podjęli próby ratowania jego życia – niestety, bezskutecznie. Ratownicy mogli tylko stwierdzić zgon 49-latka. Jak mówi Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, na ciele zmarłego nie znaleziono żadnych obrażeń. Kiedy policjanci przybyli na miejsce, było tam jeszcze osiem osób. Uczestnicy byli przekonani, że ciasne skrępowanie kolegów folią to dobry żart. Robili nawet zdjęcia ofiarom zabawy, nawet kiedy 49-latek był już nieżywy. Mężczyzna miał umrzeć, ponieważ był zbyt mocno przywiązany do drzewa.

– Jak ustaliliśmy, grupa mężczyzn bawiła się w tym miejscu, spożywając duże ilości alkoholu. Na ciele denata nie stwierdzono żadnych obrażeń, zwłoki zostały zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji. Obecnie wyjaśniamy szczegółowe okoliczności zdarzenia – podaje Karbowniczek.

źródło: prostozmostu.pl

12 szokujących faktów o śmierci, które zmrożą ci krew w żyłach

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również