UDOSTĘPNIJ

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów w Polsce, Bogusław Linda ostro skrytykował aktualne rządy Prawa i Sprawiedliwości. Jak przekonuje, obóz władzy próbuje stworzyć elity z „frustratów” ale się mu to nie uda.

Bogusław Linda, ikona polskiego kina akcji, w rozmowie z tygodnikiem Newsweek, odniósł się do aktualnych wydarzeń na polskiej scenie politycznej, a także podzielił się swoim stosunkiem do Polski, jej historii, a także samych Polaków.

 –  Wydawało nam się, że jeśli zniszczymy (mowa o PRL – przyp. red.), będzie raj. Raju nie ma, a kiedy marudzę o Polsce, mówię głównie o jej przywarach historycznych, które przetrwały w chłopskim głównie społeczeństwie. O mentalności takiej, że jak mi się stodoła spali, to sąsiadowi też się powinna spalić, żeby było po równo. I dlatego każdego, który odniósł jakiś sukces, ściągamy z powrotem do naszego kotła. To jest typowo polskie chrześcijaństwo: w piekle ma być równo! – powiedział Linda.

Jak zaznacza aktor, polityka i politycy go zniesmaczają bez względu na przynależność partyjną. Dostało się jednak aktualnemu obozowi władzy, który według Lindy próbuje stworzyć elity z „frustratów”.

 – Pomysł nowej władzy, żeby zrobić elity z frustratów, jest niewykonalny. To już widać po pierwszych przedsięwzięciach: filmach o Smoleńsku, programach telewizyjnych. Słabo idzie – przekonuje Linda.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: newsweek

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułIncydent na spotkaniu z Kowalskim. W ruch poszły jajka
Następny artykułEURO’16: Skandaliczne żarty z Auschwitz podczas studia Polsatu na żywo (video)
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również