UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Najnowsze zmiany kadrowe w Narodowym Banku Polskim zaskoczyły ogromną część społeczeństwa. Szefem departamentu audytu wewnętrznego, odpowiedzialnym jedynie przed samym prezesem NBP, Adamem Glapińskim, został bowiem… wiceprezes Młodzieży Wszechpolskiej. 

Piotr Głowacki pochodzi z Wyszkowa, ma wykształcenie wyższe. Udało mu się skończyć licencjat z ekonomii i socjologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz studia magisterskie z Finansów i Rachunkowości na SGH. Według NBP ma on także wymagane na swoje stanowisko doświadczenie zawodowe.

W życiu politycznym Głowacki był jednak liderem Młodzieży Wszechpolskiej, który niejednokrotnie promował się hasłem: „All different, all white”. Odpowiedzialny był także za kilka marszów antyimigranckich oraz płomienne przemowy krytykujące Unię Europejską, którą według niego „trzeba rozmontować”.

Sam Głowacki próbował już zostać posłem, europarlamentarzystą albo radnym. Nie odniósł jednak na tym polu większych sukcesów. Jak widać, postanowił zająć się więc czymś całkowicie innym.

– Narodowy Bank Polski w procesie zatrudnienia kieruje się wyłącznie merytorycznym przygotowywaniem kandydata oraz zasadami wynikającymi z przepisów prawa. Dotyczy to także podlegających ochronie prawnej kwestii światopoglądowych, w tym m.in. przekonań politycznych czy praktyk religijnych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami pracodawca zobowiązany jest do przeciwdziałania dyskryminacji w zatrudnieniu, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub niepełnym wymiarze czasu pracy – odpowiedział dziennikarzom WP pracownik biura prasowego NBP na pytanie dotyczące nowego dyrektora. Tym samym uciął więc całkowicie dyskusję z instytucją na ten temat.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również