UDOSTĘPNIJ

To potężny cios w Donalda Tuska i jego syna, Michała, w sprawie afery Amber Gold. Były naczelny tygodnika Wprost, Sylwester Latkowski, ujawnił niewygodne fakty, które zmienią wszystko w sprawie Amber Gold.

Były naczelny Wprost ujawnił fakty, które wstrząsną Polską. Jak mówi Latkowski, w sprawie Amber Gold Tusk mocno współpracował z synem i starał się za wszelką cenę uratować go przed odpowiedzialnością. Zdaniem Latkowskiego, już po wybuchu afery premier załatwił swojemu synowi ludzi, którzy mieli go wspierać w wypadku ataku medialnego.

– Michał Tusk miał pytania od innych dziennikarzy. Zapytałem, czy ma wsparcie ojca i służb prasowych. Narzekał na to, że tata unika kontaktów, że boi się, iż jest podsłuchiwany. Bolało go to. Powiedział, że wyznaczono mu jakąś osobę z kancelarii premiera, pokazał nam maila osoby, której się radził – ujawnia Latkowski.

Zamiatanie sprawy pod dywan?

Co więcej, Latkowski przyznał, że Tusk przeprowadził ze swoim synem szczerą rozmowę już po tym, jak afera wybuchła. Ówczesny premier miał go uspokajać, że żadnej komisji nie będzie, a sprawa nie stanie się polityczna. Wtedy jeszcze nie wiedział, jak bardzo się myli. Burzę polityczną przeczuwał natomiast Michał Tusk. Nie ulega wątpliwości, że ujawnienie takich faktów spowoduje ogromną polityczną burzę w Polsce i zmieni całe postrzeganie afery.

– Ojciec mówił mu, żeby był spokojnym, że komisji śledczej nie będzie. On uważał, że sprawa będzie rozgrywana politycznie, że ojciec się mylimówi dziennikarz.

źródło: wpolityce.pl

Jeśli nie żyłeś w PRL-u, na pewno nie pamiętasz, CO TO...


Po czym poznać, że jesteś wyjątkowo inteligentny? Oto 10 cech!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również