UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (U.S. Army) - Flickr (Piotr Drabik)

W poniedziałek 5 czerwca Arabia Saudyjska, Egipt, Jemen, Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Libia zerwały stosunki dyplomatyczne z Katarem. Decyzja władz tych państw była niemałym zaskoczeniem dla rządów z całego świata. Jej powodem miało być rzekome wspieranie terroryzmu przez Doha. Posłowie Kukiz’15 pytają więc teraz ministrów Waszczykowskiego oraz Morawieckiego, czy kontrakt na dostawy gazu podpisany przez Polskę z Katarem nie jest sposobem wspierania islamistów.

– Katar podobno finansuje Państwo Islamskie i jego działalność terrorystyczną. Polska ma podpisane w wyniku działań Platformy Obywatelskiej kontrakty na dostawy gazu do Świnoujścia z Kataru od 2014 do 2034 r. – powiedział mediom poseł Stanisław Tyszka, a wtórował mu w tym Paweł Kukiz. Członkowie jego klubu chcą więc dowiedzieć się od ministrów Witolda Waszczykowskiego oraz Mateusza Morawieckiego, czy „polskie państwo nie finansuje w tym momencie działalności terrorystycznej”. Oprócz tego bardzo ważną kwestią jest dla nich, czy przez obecną sytuację polityczną umowy nie są zagrożone.

Posłowie Kukiz’15 pytają także, gdzie były „polskie służby podczas negocjacji kontraktu, w czasach rządu PO”. Dopiero teraz otwarcie mówi się o wspieraniu terroryzmu przez Katar, jednak miało to trwać przez lata. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy oskarżenia wobec Doha są prawdziwe. Tamtejszy rząd od razu odciął się od nich, uważając za bezpodstawne. Wciąż nie wiadomo jednak, czy kryzys w odległym od Polski regionie rzeczywiście nie wpłynie jednak na jej sytuację gospodarczą.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również