UDOSTĘPNIJ
fot, youtube

Paweł Kukiz zaprezentował w środę część swojego „programu” wyborczego dotyczącego – jak to sam określa – naprawy państwa. Wbrew oczekiwaniom spotkał się dosyć pokaźną falą krytyki ze strony swoich zwolenników.

A tutaj macie co wg naszego programu naprawy Państwa powinniśmy zrobic z mediami” – napisał na facebooku Kukiz i zaczął wymieniać:

„- Zakazy koncentracji więcej niż 20% mediów lokalnych (dziś prawie 90% mediów regionalnych ma jedna grupa : Verlagsgruppe Pasau)
– Zakaz koncentracji powyżej 20% rynku mediów centralnych.
– Kary za rozpowszechniania nieprawdy zwiększone w przypadku nieprawdziwych informacji uderzających w polską rację stanu (kłamstwo oświęcimskie typu „Polskie Obozy”).
– Zakaz reklamy firm państwowych oraz organów władzy publicznej wydawanych w Polsce mediach o kapitale zagranicznym (za wyjątkiem mediów branżowych reklam w mediach wydawanych za granicą do tamtejszego klienta)
– Zakaz zatrudniania w mediach publicznych dziennikarzy pracujących jednocześnie dla mediów zagranicznych (Vide Tomasz Lis – z jednej strony „dziennikarz” TVP z drugiej płacą mu Niemcy wydający Newsweeka) .
– Zakaz reklamy firm państwowych w mediach ukaranych sądowo za publikację nieprawdziwych materiałów sprzecznych z polską racją stanu”

Wbrew oczekiwaniom zaprezentowana część programu Kukiza spotkała się z krytyką dużej części zwolenników Kukiza, którzy zarzucili mu przede wszystkim to, że jego program składa się z samych zakazów i kar na miarę minionego systemu komunistycznego, nie są realne, są pisane „na kolanie” i nijak się mają do porządku prawnego w Polsce.

Opublikowany program Kukiza skomentował także popularny prawicowy publicysta Tomasz Sommer, który stwierdził, że „[Kukiz] chyba naprawdę nie wie w jakim systemie żyje”.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również