UDOSTĘPNIJ

Konstanty Radziwiłł powiedział: – „Nie ma dobrych dowodów na to, aby marihuana była lekiem. Są dość słabe dowody na to, że pewnych okolicznościach można stosować marihuanę jako środek zmniejszający dolegliwości. Są po prostu lepsze leki również i w tym obszarze(…) i one po prostu biją na głowę preparaty pochodzące od marihuany”

Panie Radziwiłł, a dlaczego mimo braku „dobrych dowodów” na istnienie Boga ludzie znajdują w Modlitwie ukojenie? Idąc Pańskim tokiem rozumowania, należy zakazać praktyk religijnych i zastąpić je naukowym marksizmem i leninizmem.

Poza tym, gdzie są dowody na to, że Pan minister ma wiedzę i umięejtności potrzebne do piastowania stanowiska dla NASZEGO, Obywatelskiego dobra?

Niech wykaże Pan choć minimum uczciwości i przyzna, że o kasę z „leków bijących na głowę prepartaty pochodzące od marihuany” chodzi. I o nic więcej.
Kukiz’15 tej ustawy nie odpuści.